Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Kilka dni temu na jednym z petersburskich osiedli doszło do chwili grozy: półtoraroczne dziecko wypadło z okna na najwyższych piętrach bloku, ale dzięki szybkiej reakcji przechodniów uniknięto tragedii. Sprawa znów przypomina, jak niewiele trzeba, by do tragedii doszło — i jak ważne są proste środki zapobiegawcze.
Jak do tego doszło
Do zdarzenia doszło w mieszkaniu na 9. piętrze budynku (w lokalnej numeracji odpowiada to polskiemu 10. piętru). W domu byli dwaj bracia: młodszy, który zasypiał w łóżeczku, oraz starszy — 18-latek — mający się nim opiekować.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Gdy chłopiec się obudził, zainteresował się śniegiem widocznym przez uchylone okno. Wyszedł na ośnieżony parapet i zaczął się po nim poruszać. Starszy brat tego nie zauważył — był w innym pokoju zajęty grą komputerową.
Reakcja ludzi na dole
Przechodnie pod blokiem szybko zareagowali po zobaczeniu dziecka na zewnątrz. Około osiem osób utworzyło pod budynkiem szybką, improwizowaną „strefę ratunkową”. Ponieważ nikt nie miał nadmuchanej siatki ani materaca, jedna z kobiet — idąca akurat do pracy pielęgniarka — zdęła płaszcz i wykorzystała go razem z innymi, próbując amortyzować upadek.
Chłopiec runął z wysokości około 30 metrów. Ludzie, którzy rozciągnęli płaszcz i podtrzymali linę improwizowaną z innych ubrań, zdołali go złapać. Siła uderzenia była duża — materiał płaszcza rozdarł się — ale dziecko przeżyło bez poważnych obrażeń.
Następstwa i bilans zdarzenia
Malucha natychmiast przeniesiono do przychodni mieszczącej się przy parterze budynku. Lekarze, którzy udzielili pierwszej pomocy, nie stwierdzili obrażeń zagrażających życiu.
Incydent wywołał poruszenie wśród mieszkańców; część z nich podkreśla konieczność lepszego zabezpieczenia okien i większej czujności opiekunów, szczególnie w mieszkaniach z małymi dziećmi.
- Zamki i ograniczniki — montaż blokad w oknach utrudnia ich otwarcie przez dziecko.
- Wyposażenie mieszkania — niestawianie łóżeczek i mebli bezpośrednio przy oknach zmniejsza ryzyko wyjścia na parapet.
- Nadzór dorosłych — jasne ustalenie obowiązków opieki, zwłaszcza gdy opiekunowie są młodzi.
- Środki wspólnoty — zarządy budynków mogą rozważyć informacyjne kampanie bezpieczeństwa i montaż dodatkowych zabezpieczeń w częściach wspólnych.
To zdarzenie to przykład zarówno nieoczekiwanej odwagi przypadkowych świadków, jak i poważnego niedopatrzenia w opiece nad małym dzieckiem. Choć na szczęście skończyło się bez ofiar, przypomina o ryzykach związanych z otwartymi oknami w mieszkaniach na wyższych piętrach.
Rodzina i sąsiedzi oczekują teraz na wyjaśnienia i ewentualne działania zapobiegawcze ze strony wspólnoty mieszkaniowej; sprawa może też stać się impulsem do szerzej zakrojonych działań informacyjnych o bezpieczeństwie dzieci w budynkach wielopiętrowych.












