W niedzielę Real Madryt wybierze nowego (lub starego) prezesa, a kampania przybiera nietypowy obrót — jeden z pretendentów obiecuje sprowadzić gwiazdy światowego formatu i nawet zabezpieczył swoje słowa notarialnie. Dla kibiców i rynku transferowego wynik głosowania może przesądzić o kształcie składu na kolejne sezony.
Obecny sternik klubu, Florentino Pérez, zwołał wybory i oficjalnie kandyduje na kolejną kadencję. Pérez ogłosił już, że jego faworytem na stanowisko pierwszego trenera jest José Mourinho, co oznacza kontynuację wielkich nazwisk w otoczeniu klubu, jeśli ponownie zdobędzie zaufanie socios.
W środę wieczorem swoje plany przedstawiał też biznesmen Enrique Riquelme, który prezentował w programie telewizyjnym koszulkę z nazwiskiem Norwega. Zapowiedział transfery dwóch zawodników z Manchesteru City: Erlinga Haalanda oraz Rodriego, i podkreślił, że zabezpieczył swoją deklarację prawnie.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Riquelme twierdzi, że podpisał notarialne zobowiązanie: jeżeli nie zrealizuje transferów, pokryje składki członkowskie klubu. Liczby podane przez kandydata mają dotyczyć całej bazy członkowskiej, co ma zwiększyć wiarygodność obietnicy wobec wyborców.
W przypadku Haalanda Riquelme powoływał się na rzekome klauzule w kontrakcie i chęć napastnika do gry w Madrycie. O Rodrim mówił jako o zawodniku, który mógłby przywrócić równowagę w środku pola po problemach zdrowotnych w ostatnich sezonach; według kandydata prowadzone są rozmowy z agentem piłkarza, choć szacunek dla obecnego klubu pozostaje warunkiem ewentualnej transakcji.
Co może się zmienić dla klubu i kibiców
- Transfery: przyjęcie obietnic Riquelme oznaczałoby próbę sprowadzenia światowej klasy graczy latem.
- Sztab trenerski: jeśli Perez wygra, faworytem do objęcia drużyny pozostaje Mourinho; Riquelme zapowiada „supergwiazdę” na stanowisku trenera, ale nie ujawnia nazwiska.
- Finanse i ryzyko: notarialne gwarancje finansowe kandydata rodzą pytania o sposób ich realizacji i wpływ na budżet klubu.
- Sportowy plan: transfery i zmiany w sztabie mogą przearanżować hierarchię w składzie i strategię na nadchodzące sezony.
- Członkostwo: obietnice skierowane bezpośrednio do socios mają silny wydźwięk polityczny — to one zdecydują o wyniku głosowania.
Riquelme zapowiada też, że wkrótce przedstawi swojego kandydata na trenera, nazywając go „supergwiazdą”, choć konkretów na razie brak. To dodaje napięcia w kampanii i stawia wyborców przed decyzją między kontynuacją znanego kursu a obietnicą natychmiastowych, spektakularnych wzmocnień.
W praktyce jednak realizacja takich transferów wymaga porozumień z obecnymi pracodawcami zawodników, zgody piłkarzy oraz zgodności z zasadami finansowymi klubu i ligi — kroki niezbędne, by słowa z kampanii stały się rzeczywistością.
W niedzielę okaże się, czy socios uwierzą w notarialne gwarancje i wizję szybkich wzmocnień, czy też wybiorą kontynuację dotychczasowego kursu pod wodzą Péreza. Dla fanów to moment, który może zdecydować o perspektywie sportowej Realu na najbliższe lata.












