Hubert Hurkacz awansował do trzeciej rundy turnieju rangi ATP 1000 w Montrealu, pokonując Alejandro Tabilo 6:4, 7:6(4). To zwycięstwo utrzymuje Polaka w grze o cenne punkty przed kolejnymi imprezami z serii i stawia go w atrakcyjnej drabince na dalszą część sezonu.
Spotkanie rozpoczęło się od pewnych gemów serwisowych z obu stron, ale już w środkowej części pierwszej partii zaczęły pojawiać się przełamania — najpierw Hurkacz, potem Tabilo. Decydujący okazał się 10. gem, w którym Polak dopiął swego po obronie dwóch wcześniejszych piłek setowych przez Chilijczyka.
Drugi set miał równie napięty przebieg. Tabilo zaskoczył przełamaniem od początku, lecz odpowiedź Hurkacza nadeszła dopiero w ósmym gemie. Przy stanie 6:6 potrzebny był tie-break; w nim Polak wypracował szybkie prowadzenie 5-1 i mimo chwilowego spadku koncentracji zamknął spotkanie przy wykorzystaniu kolejnej szansy meczowej.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił

- Wynik: 6:4, 7:6(4) dla Huberta Hurkacza.
- Charakter meczu: pierwsze bezpośrednie starcie obu zawodników, wyrównane wymiany i kilka przełamań w kluczowych momentach.
- Kluczowe momenty: 10. gem pierwszego seta (Hurkacz wykorzystał trzecią piłkę setową) oraz tie-break drugiego seta (szybkie prowadzenie 5-1).
- Co dalej: w trzeciej rundzie Hurkacz zmierzy się ze zwycięzcą pary Daniił Miedwiediew / Botic van de Zandschulp.
W praktycznym rozrachunku dla Hurkacza to ważny wynik — nie tylko punktowy, ale też mentalny przed kolejnymi występami w cyklu hardcourtów. Wygrana w Montrealu daje mu szansę na pojedynek z jednym z najwyżej notowanych graczy, co może mieć wpływ na pozycję w rankingu.
W środę na kortach kanadyjskich nie udało się natomiast polskim zawodniczkom. Magda Linette przegrała z Ivą Jović 3:6, 5:7, a Magdalena Fręch uległa Jessice Peguli 6:3, 3:6, 2:6 — obie odpadły z turnieju.
Podsumowując: Hurkacz kroi się na kolejne rundy w Montrealu, gdzie zwycięstwa liczą się podwójnie — jako punkty do rankingu i jako forma przed nadchodzącymi turniejami wielkoszlemowymi i Mastersami.












