Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Po samobójczej śmierci mężczyzny, który wyskoczył z budynku sądu w Częstochowie, prokuratura wszczęła śledztwo sprawdzające, czy podczas konwoju doszło do zaniedbań. Sprawa jest ważna dziś, bo dotyka procedur bezpieczeństwa w sądach i standardów postępowania z osobami oskarżonymi.
Do zdarzenia doszło w piątek 9 stycznia w budynku Sądu Rejonowego przy ul. Rocha. Mężczyzna, którym zajmowali się policjanci, usłyszał decyzję o tymczasowym areszcie i w pewnym momencie wykorzystał nieuwagę funkcjonariuszy — dotarł na czwarte piętro i skoczył na wewnętrzne patio. Zmarł na miejscu.
Co bada prokuratura
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, Tomasz Ozimek, mówi, że śledztwo toczy się w dwóch równoległych wątkach: pierwszy dotyczy możliwych uchybień przy przewożeniu oskarżonego, drugi — standardowy w takich przypadkach — ma ustalić, czy ktoś nie doprowadził do targnięcia się na życie poprzez namowę lub pomoc.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Planowana jest sekcja zwłok, która ma precyzyjnie określić przyczynę śmierci. Pobrano także krew zmarłego do badań toksykologicznych. Prokuratura poinformowała, że funkcjonariusze uczestniczący w konwoju byli trzeźwi.
Tło sprawy i zarzuty
Śledczy ustalili, że dzień przed zdarzeniem (8 stycznia) mężczyzna miał dopuścić się brutalnego ataku na partnera swojej żony. Według prokuratury użyto metalowego łomu o długości około 50 cm oraz noża — ofiara miała liczne rany głowy i klatki piersiowej.
- Atak na partnera żony — zarzut usiłowania zabójstwa.
- Uderzenie żony — obrażenia zakwalifikowane jako lekkie, zadane łomem.
- Łamanie zakazu kontaktu — orzeczony w lutym 2023 r., zakaz zbliżania się na mniej niż 50 m.
- Posiadanie narkotyków — niewielka ilość marihuany ujawniona podczas przeszukania.
- Harmonogram zdarzeń — 8 stycznia: atak; 9 stycznia: posiedzenie aresztowe i ucieczka z sali; skok z IV piętra.
Konwój prowadziło dwóch policjantów z komisariatu w Poczesnej; na podstawie dotychczasowych informacji to młodzi funkcjonariusze. Prokuratura sprawdzi, czy zabezpieczenia i procedury przy przewożeniu oraz w sali rozpraw zostały zachowane.
Sprawa może mieć szersze konsekwencje — od potencjalnych postępowań dyscyplinarnych po rewizję praktyk stosowanych przy doprowadzaniu oskarżonych do sądu. Jednak na tym etapie prokuratura ogranicza się do gromadzenia dowodów i ustaleń.
Prokuratorskie ustalenia oraz wyniki sekcji zwłok i badań toksykologicznych mają rozstrzygnąć, czy doszło do uchybień lub przestępstwa. O kolejnych ustaleniach śledczy będą informować w miarę postępu postępowania.












