Pokaż spis treści Ukryj spis treści
W sercu Paryża otwarto największą prezentację twórczości Magdaleny Abakanowicz we Francji — wystawa przypomina, jak mocno jej prace rezonują dziś, w czasach dyskusji o ciele, tłumie i pamięci zbiorowej. Pokaz w Musée Bourdelle łączy historyczne wnętrza z nowoczesną architekturą, stawiając widza w bezpośredniej relacji z włócznymi gigantami i fragmentarycznymi figurami.
Wejście do muzeum to zetknięcie dwóch światów: surowe, ceglane pracownie Antoine’a Bourdelle’a oraz chłodne betonowe sale zaprojektowane przez Portzamparca. Na tym tle pokazano ponad osiemdziesiąt prac Abakanowicz — od gipsowych rzeźb po rozbudowane tekstylia, które zajmują przestrzeń jak żywe organizmy.
Zwiedzanie prowadziła w Paryżu Krystyna Mazurówna, tancerka i choreografka związana z miastem od wielu dekad; reportaż przygotowała Karolina Ciesielska. Kuratorka ekspozycji, Lili Davenas, podkreślała w swojej narracji znaczenie przewrotu, jaki artystka wprowadziła w postrzeganiu tkaniny.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Przestawienie tkaniny w trójwymiar
W połowie XX wieku Abakanowicz zerwała z funkcją dekoracyjną gobelinu. Zamiast płaskich dywanów zaczęła tworzyć struktury, które wypełniają, obciskają i przejmują przestrzeń — często z materiałów pochodzących z recyklingu, takich jak sizal, konopie czy len. Kuratorka zwraca uwagę, że to właśnie ten decyzja uczyniła z jej prac rzeźby, a nie tylko tekstylia.
Abakany nie są obrazami do oglądania z dystansu — to obiekty doświadczane z bliska. Mają chropowatą fakturę, charakterystyczny zapach włókien i często zapraszają oglądającego do wejścia w ich przestrzeń. Jak mówiła Mazurówna, prace te mają siłę, która potrafi przytłoczyć — ale też poruszyć na poziomie ciała.
Dyrektorka Instytutu Polskiego w Paryżu, Małgorzata Grąbczewska, zauważa ich „organiczny” wymiar: każda forma wydaje się mieć własne życie, puls i ciężar, który wpływa na sposób poruszania się widza wokół niej.
Fragmenty, tłumy, intymność
Pod powierzchnią tkaniny kryje się silny ładunek egzystencjalny. W prezentowanych instalaciónach — od monumentalnych struktur po cykl określany jako „Embriologia” — pojawiają się motywy larwalne, kokonów i półzamkniętych form, które budują atmosferę pierwotnego napięcia.
Obok tych form stoją postaci pozbawione całościowości: prace z cyklu określanego jako „Tłum” pokazują bezimienną masę, w której można doszukać się pytań o indywidualność i mechanizmy społecznego podporządkowania. Jedna z wersji tego cyklu jest wymieniana jako druga najdroższa polska rzeźba w historii aukcji, ustępująca tylko rekordowym pracom zatytułowanym „Bambini”; obie osiągały kwoty przekraczające 13 mln zł.
Kuratorka wskazuje, że te dzieła prowokują do refleksji nad tym, jak łatwo tłum może zostać ukształtowany — oraz nad tym, co w człowieku pozostaje niepowtarzalne.
- Miejsce: Musée Bourdelle (sale tradycyjne i skrzydło Portzamparc)
- Liczba prac: ponad 80 obiektów — rzeźby, tkaniny, instalacje
- Kluczowe motywy: przekształcenie tkaniny, cielesność, masa vs jednostka
- Zespół organizatorów: Fundacja Marty Magdaleny Abakanowicz-Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Instytut Adama Mickiewicza, Instytut Polski w Paryżu
Dlaczego warto zobaczyć teraz
Pokaz w Paryżu przypomina, że prace Abakanowicz nie utraciły mocy komunikacyjnej — wręcz przeciwnie: w epoce pytań o migracje, tłumy i tożsamość ciała ich przesłanie zyskuje nowe punkty odniesienia. Kontrast między ciężarem kamienia Bourdelle’a a miękkością włókien uwypukla aspekt przemijalności i kruchości ludzkiej kondycji.
W późnych cyklach artystka zapisywała także własne zmagań z chorobą i procesem osłabienia ciała. Dla Grąbczewskiej to właśnie ten osobisty wymiar czyni sztukę Abakanowicz tak poruszającą: jest terapią formy i próbą nadania kształtu temu, co niszczy od wewnątrz.
Jak trafnie podsumowała Mazurówna, recepcja takich prac nie polega na racjonalnym „pojęciu” — to doświadczenie, które trzeba przeżyć i poczuć. W przestrzeniach Musée Bourdelle to „czucie” staje się centralnym sposobem spotkania z dziełem.
Wystawa powstała dzięki współpracy Fundacji Marty Magdaleny Abakanowicz‑Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Instytutu Adama Mickiewicza oraz Instytutu Polskiego w Paryżu.












