Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Nowa biografia zespołu Perfect oraz ostatnie zmiany w składzie przypominają o dawnej sprzeczce między Grzegorzem Markowskim a Zbigniewem Hołdysem, która długo pozostawała w tle legendy polskiego rocka. Spór o prawa do nagrań i pieniądze w praktyce zmienił karierę muzyków i wciąż wpływa na to, jak odbieramy ich dorobek dziś.
Jak powstał Perfect i kto przejął stery
Na przełomie lat 1977–1978 zespół, który później przyjął nazwę Perfect, zrodził się z twórczych przemian na lokalnej scenie — inicjatywę podjęli byli muzycy Breakoutu, a początki zespołu łączyły się z wokalistkami dawnych Alibabek.
Punkt zwrotny nastąpił, gdy do grupy dołączył Zbigniew Hołdys. To on miał zadecydować o dalszym kształcie repertuaru i składu, m.in. proponując współpracę Grzegorzowi Markowskiemu.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Spór o pieniądze: co poszło nie tak
W niedawno wydanej biografii autor opisuje, że Hołdys szybko stał się dominującą postacią zespołu. W marcu 1983 roku, w momencie największej popularności – kiedy publiczność śpiewała wraz z zespołem hity takie jak „Autobiografia” – lider ogłosił rozwiązanie Perfectu. Oficjalnym powodem miały być niskie wynagrodzenia muzyków.
W relacjach przytaczanych przez biografa padają konkretne liczby: za wykonanie znanych utworów artyści otrzymywali relatywnie niewielkie kwoty, a zysk z koncertów, jak sugerowano, trafiał przede wszystkim do organizatorów.
Markowski w rozmowach potwierdzał, że w latach największej świetności zespół nie przekładał popularności na wymierne dochody dla wszystkich wykonawców. Różnice w rozliczeniach i poczucie niesprawiedliwości z czasem zaogniły relacje w zespole.
- 1977–78 – powstanie formacji; początkowy skład z udziałem byłych wokalistek Alibabek.
- Wejście Hołdysa – przełom w brzmieniu i kierunku artystycznym zespołu.
- 1983 – decyzja o rozwiązaniu grupy powiązana z niezadowoleniem z wynagrodzeń.
- 1987 – spór o prawa do nagrań z koncertów i rozliczenia z wydawnictwa.
- 1993 – reaktywacja Perfectu bez Hołdysa.
- 2000–2025 – nieudane próby pojednania, odejście Markowskiego i wprowadzenie nowego głosu zespołu.
Spór o nagrania z 1987 roku
W książce autor twierdzi, że największe napięcie pojawiło się po serii koncertów w 1987 roku (między innymi w Gdańsku i Warszawie). Materiały zarejestrowano z myślą o wydawnictwie — prawa do nagrań miały należeć do całego składu, lecz według relacji biografii sprawy przybrały inny obrót.
Według opisów, koncert z Hali Olivia został na płycie oznaczony jako występ ze stadionu w Warszawie, a prawa do tego wydania miał wyłącznie Hołdys. Były menedżer zespołu, Seweryn Reszka, publicznie skarżył się, że zyski z płyty trafiły głównie do jednej osoby, mimo że pracował na nią cały zespół.
Markowski sam przyznawał, że ze sprzedaży popularnego, trzypłytowego wydawnictwa nie otrzymał wynagrodzenia. Dla fanów i obserwatorów jest to przykład trudnych relacji między twórcami a mechanikami rynku muzycznego w PRL-u i w latach transformacji.
Pogróżki pojednania i dalsze konsekwencje
Przez lata Grzegorz Markowski podejmował próby rozmów z Hołdysem. Zapraszał go na jubileuszowe koncerty i wielokrotnie deklarował gotowość do wyjaśnień — bez trwałego efektu. Z kolei Hołdys utrzymywał dystans i rzadko komentował losy byłych kolegów.
W 1993 roku grupa reaktywowała się bez Hołdysa, a ostateczne odejście Markowskiego z występów nastąpiło w kwietniu 2021 roku, kiedy tłumaczył to względami zdrowotnymi. Cztery lata później, w kwietniu 2025, zespół zaprosił do współpracy Łukasza Drapałę, który obecnie pełni rolę ich wokalnego przedstawiciela.
Pozostaje pytanie o spuściznę artystyczną i uczciwe rozliczenia: spory sprzed dekad wpływają dziś na to, kto otrzymuje dochody z archiwalnych nagrań i w jaki sposób interpretujemy historię zespołu.
Dlaczego to ma znaczenie teraz?
Sprawa Perfect nie jest jedynie anegdotą z przeszłości — pokazuje, jak ważne są jasne umowy i transparentność w rozliczeniach muzyków. W erze cyfrowej, gdy archiwa i wydania reedycyjne generują przychody długi czas po powstaniu nagrań, precedensy z przeszłości wpływają na obecne praktyki prawne i moralne wobec twórców.
Fanom przypomina też, że znana marka zespołu nie zawsze równa się równej dystrybucji zysków między wykonawcami. Dla branży to sygnał, by lepiej zabezpieczać prawa artystów i upowszechniać wiedzę o mechanizmach wynagradzania.
Źródła: książka Konrada Wojciechowskiego „Perfect. Bo idole po to żyją” (2025); rozmowy z Grzegorzem Markowskim w Polskim Radiu – Trójka (marzec 2013) i w „Teraz Rock” (grudzień 2020); wywiad Seweryna Reszki w „Super Expressie” (marzec 2012).












