Jakub Moder od wielu miesięcy nie występuje w meczach Feyenoordu, a w najnowszych doniesieniach pojawiają się zarzuty wobec klubowego zespołu medycznego o błędną ocenę dolegliwości. Sprawa ma znaczenie dla losów ekipy z Rotterdamu w lidze oraz dla szans reprezentanta Polski na powrót do formy w najbliższych tygodniach.
Pomocnik trafił do Feyenoordu w styczniu ubiegłego roku i szybko stał się częścią wyjściowej jedenastki — nawet zadebiutował w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Jednak po raz kolejny karierę zatrzymały problemy zdrowotne.
Holenderski dziennik De Telegraaf informuje, że Moder odkrył przyczynę swoich dolegliwości dopiero po konsultacjach w Polsce: chodzi o przepuklinę krążka międzykręgowego, która — zdaniem zawodnika — nie została właściwie rozpoznana przez medyków Feyenoordu.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
W praktyce brak jednoznacznej diagnozy oznaczał opóźnienie w podjęciu odpowiednich działań terapeutycznych, co przekłada się na przedłużającą się nieobecność 26-latka na boisku.
- Transfer: do Feyenoordu przeniósł się w styczniu roku poprzedniego.
- Problem zdrowotny: przepuklina dysku — rozpoznana podczas konsultacji w Polsce.
- Aktualny status: wziął udział w części treningów podczas zgrupowania w Hiszpanii, ale pełny powrót wymaga jeszcze kilku tygodni.
- Konsekwencje sportowe: wpływ na plany taktyczne Feyenoordu i dostępność zawodnika dla reprezentacji.
W czysto sportowym wymiarze sytuacja Modera ma bezpośrednie przełożenie na skład i rotacje w drużynie. Feyenoord nie może dziś liczyć na jednego ze swoich ofensywnych pomocników, co komplikuje walkę o miejsce w lidze.
Podczas ostatniego zgrupowania w Hiszpanii piłkarz pojawił się na zajęciach, lecz klub uprzedza, że do gry wróci dopiero po zakończeniu procesu rehabilitacji — najprawdopodobniej za kilka tygodni. Klubowe komunikaty pozostają oszczędne; to medialne relacje dostarczyły najwięcej szczegółów o rozpoznaniu w Polsce.
Co to oznacza dalej? Przede wszystkim konieczność ostrożnego zarządzania obciążeniami i decyzjami medycznymi, by nie narazić zawodnika na nawroty dolegliwości. Dla Feyenoordu to też kwestia utrzymania tempa w lidze.
Obecnie zespół z Rotterdamu zajmuje drugie miejsce w tabeli Eredivisie i ma do liderującego PSV stratę wynoszącą jedenaście punktów. Brak dostępności kluczowych zawodników, także w dłuższym okresie, może wpłynąć na końcowy wynik walki o tytuł.











