Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Podkarpacki psychiatra Romuald R. usłyszał już ponad pół tysiąca zarzutów w sprawie przyjmowania pieniędzy za fałszywe zaświadczenia lekarskie — to śledztwo ma bezpośredni wpływ na wiarygodność orzecznictwa medycznego wykorzystywanego m.in. przez służby mundurowe i system świadczeń. Prokuratura zapowiada dalsze czynności; sprawa dotyczy zarówno lekarza, jak i setek jego pacjentów.
We wtorek, 27 stycznia, Prokuratura Regionalna w Lublinie przekazała, że psychiatra usłyszał dotąd 510 zarzutów dotyczących pobierania korzyści majątkowych w zamian za wystawianie nieprawdziwych zaświadczeń. Śledczy ustalili, że dokumenty miały służyć m.in. do ubiegania się o dodatki zdrowotne. Za taki czyn grozi lekarzowi do 10 lat więzienia.
W toku postępowania zarzuty wręczania korzyści majątkowych usłyszało ponad 300 osób — wśród nich byli i czynni funkcjonariusze policji, straży granicznej, straży pożarnej, administracji skarbowej oraz służby więziennej. Jak przekazała prokuratura, kwoty wręczanych pieniędzy wynosiły od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Obecnie status podejrzanego ma 207 osób. Część oskarżonych zdecydowała się na dobrowolne poddanie karze, wobec innych prokuratura skierowała wnioski o warunkowe umorzenie postępowań. Do tej pory zapadło 34 wyroków skazujących — w większości przypadków zastosowano grzywny w trybie nadzwyczajnego złagodzenia kary.
- Liczba zarzutów wobec lekarza: 510
- Osoby podejrzane o wręczanie korzyści: ponad 300
- Aktualny status podejrzanych: 207 osób
- Dotychczasowe wyroki: 34 skazania (grzywny)
- Środki zastosowane wobec lekarza: tymczasowe aresztowanie, później dozór, poręczenie majątkowe 100 000 zł, zawieszenie prawa do wykonywania zawodu
Dlaczego śledztwo się wydłuża?
Śledczy planowali zakończyć postępowanie w styczniu 2026 r., ale wystąpili o jego przedłużenie o osiem miesięcy. Jako główne powody wskazują konieczność przeprowadzenia badań psychiatrycznych poszczególnych podejrzanych, szczegółowej analizy dokumentacji medycznej oraz weryfikacji danych z NFZ i ZUS. Postępowanie obejmuje też działania mające sprawdzić argumenty obrony kolejnych osób.
Zakres koniecznych badań i korespondencji z instytucjami publicznymi wskazuje, że sprawa jest złożona i może prowadzić do dalszych aktów oskarżenia lub weryfikacji wcześniejszych orzeczeń medycznych wydanych przez lekarza.
Incydenty z przeszłości i dotychczasowe kroki procesowe
Po zatrzymaniu w sierpniu 2023 r. psychiatra trafił do aresztu na siedem miesięcy. Po opuszczeniu aresztu sąd zastosował wobec niego dozór policyjny, zasądził poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł i zawiesił prawo do wykonywania zawodu lekarza.
Śledztwo początkowo prowadziła prokuratura w Rzeszowie, jednak szybko je przejęto na szczebel regionalny w Lublinie. Wcześniej lokalne media opisywały też incydent z 2018 r., kiedy to przy okazji konfliktu drogowego lekarz miał oddać strzały w powietrze — relacje te wywołały wówczas duże poruszenie i kontrowersje wokół jego działań.
Materiały wykorzystane przez prokuraturę pochodzą z postępowań i ustaleń śledczych; informacje o wcześniejszych wydarzeniach publikowały lokalne redakcje.
Co dalej? Śledztwo będzie kontynuowane — kluczowe będzie ustalenie, czy wystawiane zaświadczenia miały charakter masowy i jak wiele decyzji administracyjnych lub świadczeń opierało się na dokumentach kwestionowanych przez prokuraturę. Dla osób korzystających z podobnych zaświadczeń oznacza to ryzyko postępowań karnych lub konieczność korekty przyznanych świadczeń.












