Pokaż spis treści Ukryj spis treści
W środę 4 lutego Słońce wyrzuciło potężny rozbłysk klasy X4.2, który był skierowany bezpośrednio w stronę Ziemi i krótko zakłócił łączność radiową nad częścią Afryki i Europy. Zjawisko przypisuje się ogromnej plamie słonecznej — to zdarzenie może oznaczać zwiększone ryzyko dla satelitów i sieci energetycznych, jeśli aktywność utrzyma się lub nasili.
W ciągu ostatnich 24 godzin detektory zanotowały wysoką ilość zdarzeń: dziesiątki rozbłysków, w tym kilka o najwyższej kategorii. Największy, właśnie klasy X4.2, osiągnął apogeum po godzinie 13 czasu polskiego i był wyraźnie skierowany ku naszej planecie.
Potężne źródło: plama AR4366
Za serię rozbłysków odpowiada rozległa plama oznaczona jako AR4366. Specjaliści oceniają jej rozmiar na kilkanaście średnic Ziemi — na tyle dużą, że przy użyciu odpowiednich filtrów można ją zaobserwować z Ziemi bez teleskopu.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Choć promieniowanie UV i rentgenowskie z rozbłysku dotarło do górnych warstw atmosfery, tym razem obserwatoria nie zarejestrowały istotnego wyrzutu koronalnej masy (CME) skierowanego ku Ziemi. To wyjaśnia, dlaczego efekt w postaci zórz polarnych ograniczył się do minimalnych progów.
- Skutki natychmiastowe: przejściowe przerwy w łączności radiowej, najbardziej odczuwalne na wschodzie i południu Afryki oraz lokalnie w Europie.
- Ryzyko dla urządzeń kosmicznych: zwiększone promieniowanie może wpływać na działanie satelitów i instrumentów na orbicie.
- Systemy nawigacyjne: możliwe krótkotrwałe błędy w sygnałach GNSS (GPS) w czasie najsilniejszych impulsów.
- Sieci energetyczne: przy silnym, skierowanym CME istnieje realne zagrożenie dla transformatorów i przesyłu energii — przy braku CME ryzyko jest mniejsze, lecz nie zerowe.
- Zjawiska wizualne: zorze polarne pojawiają się tylko gdy CME uderzy w magnetosferę — obecnie takie wystąpienie nie zostało potwierdzone.
Na co przygotować się w najbliższych dniach
Centrum Prognoz Pogody Kosmicznej NOAA informuje, że aktywność słoneczna może pozostać podwyższona. Wcześniejszy rozbłysk klasy X8.4 wysłał pewne ilości cząstek w stronę Ziemi, jednak ich wpływ był ograniczony. Obecne modele przewidują raczej słabe burze magnetyczne klasy G1, ale eksperci podkreślają, że sytuacja może się szybko zmienić.
O ile typowy użytkownik internetu czy telefonu raczej nie odczuje konsekwencji, operatorzy satelitów, lotnictwo i zarządzający infrastrukturą energetyczną powinni monitorować komunikaty służb i przygotować procedury minimalizujące ryzyko uszkodzeń. Dla kierowców i turystów najważniejsze jest, by być świadomym możliwości krótkotrwałych przerw w sygnałach nawigacyjnych.
Jeśli pojawi się silny, skierowany CME, konsekwencje będą znacznie poważniejsze — od rozleglejszych przerw radiowych po możliwość wystąpienia silnych zorzy polarnych w rejonach położonych znacznie na południe od zwykłych stref auroralnych.
Źródła: raporty obserwatoriów słonecznych oraz komunikaty NOAA Space Weather Prediction Center. Śledź oficjalne ostrzeżenia służb kosmicznych i krajowych instytucji meteorologicznych, by otrzymywać aktualizacje na bieżąco.












