Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Wobec startu Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech emocje rosną i rośnie także presja — zwłaszcza u zawodników. W programie „Halo Tu Polsat” psycholog sportu Jakub Bączek zaprezentował dwie krótkie techniki używane przez olimpijczyków, które można zastosować od razu w życiu codziennym; w studiu ćwiczenia wypróbowali Ola Filipek i Olek Sikora.
Dlaczego warto zwrócić na to uwagę teraz
Wyrównanie formy fizycznej i psychicznej jest dziś elementem treningu na najwyższym poziomie. Psychologia sportu nie jest już dodatkiem — to stały element przygotowań podczas imprez takich jak igrzyska. Dla nas to praktyczna lekcja: metody, które działają przy skokach narciarskich czy w wielkim turnieju, pomagają też w egzaminie, prezentacji czy stresującym spotkaniu.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Istotą tych technik jest szybkie przemodelowanie uwagi i odciążenie układu nerwowego — nie żmudna terapia, lecz działanie w kilkanaście sekund. To dlatego warto poznać zasady i je przećwiczyć.
Liczenie wstecz co siedem — prosty sposób na rozproszenie napięcia
Pierwsza metoda, którą pokazał Bączek, polega na odliczaniu w dół, zaczynając od tysiąca i odejmując co siedem. To ćwiczenie angażuje uwagę i mechanizmy poznawcze tak, że natychmiast zmniejsza przestrzeń dla natrętnych myśli.
W praktyce w studiu Olek Sikora rozpoczął od 993; już po kilku liczbach jego koncentracja przeniosła się na wykonywane działanie, a nie na czynniki zewnętrzne — kamery czy presję. Jak wyjaśnił ekspert, sportowcy stosują tę technikę tuż przed startem, gdy muszą szybko odzyskać spokój i klarowność decyzji.
- Kiedy użyć: przed wystąpieniem, egzaminem, chwilą tuż przed wykonaniem zadania.
- Czas: kilkanaście sekund — wystarczy krótka seria liczb.
- Mechanizm: obciążenie uwagi zadaniem obliczeniowym, które odciąga myśli generujące stres.
| Technika | Czas trwania | Jak działa | Przykładowe zastosowanie |
|---|---|---|---|
| Liczenie wstecz co 7 | ~10–30 s | Przenosi uwagę na prosty proces poznawczy; zmniejsza natłok myśli | Przed wejściem na scenę, startem, egzaminem |
| Oddech z wizualizacją („niebieskie powietrze”) | ~20–40 s | Łączy kontrolę oddechu z obrazem relaksacyjnym; wycisza autonomiczny układ nerwowy | Gdy czujemy przyspieszone tętno lub napięcie w klatce piersiowej |
Oddech z wizualizacją — „niebieskie powietrze”
Drugie ćwiczenie polega na kilku spokojnych wdechach przez nos, przy jednoczesnym wyobrażeniu sobie powietrza o konkretnej barwie — w pokazie Bączek prosił, by odczuć, że wdychane powietrze jest niebieskie. Połączenie oddechu i obrazu ma konkretny efekt: łagodzi emocje i wpływa na odczuwanie napięcia w okolicy klatki piersiowej i splotu słonecznego.
W praktyce wygląda to tak:
- Zamknij oczy lub zachowaj spojrzenie miękkie.
- Zrób powolny wdech przez nos, wyobrażając sobie, że wdychasz niebieskie powietrze.
- Skoncentruj uwagę na obszarze tuż poniżej mostka (splot słoneczny).
- Wykonaj długi wydech i otwórz oczy, sprawdzając zmianę w poziomie napięcia.
W studiu Ola Filipek potwierdziła, że to działanie jest odczuwalne — nawet krótka seria oddechów potrafi przywrócić równowagę i jasność myślenia.
Co warto zapamiętać
Obie techniki są proste, szybkie i możliwe do wykonania bez specjalnych przygotowań. Ich siła polega na tym, że nie eliminują problemów, lecz zmieniają sposób, w jaki nasz mózg je przetwarza — pozwalając skupić się na tym, co ważne.
Jeśli często czujesz presję przed ważnym momentem, spróbuj przećwiczyć obie metody w spokojnych warunkach, żeby potem móc sięgnąć po nie automatycznie. To niewielka inwestycja czasu, która może przynieść realny efekt już przy pierwszym użyciu.
Źródło: występ Jakuba Bączka w programie „Halo Tu Polsat”, demonstracje przeprowadzili Ola Filipek i Olek Sikora.












