Policjantka z Myszkowa stanie przed tajnym sądem: oskarżona o brutalny atak na dziecko w szatni

Pokaż spis treści Ukryj spis treści

W Myszkowie toczy się proces wobec funkcjonariuszki oskarżonej o brutalne potraktowanie 11‑latka w szkolnej szatni — sprawa została utajniona, a oskarżona po krótkim zawieszeniu nadal pozostaje w służbie. To głośne postępowanie ma dziś znaczenie nie tylko dla rodziny poszkodowanego, ale też dla zaufania do instytucji zajmujących się bezpieczeństwem w szkołach.

Jak doszło do zdarzenia

Prokuratorskie materiały, do których dotarła Gazeta Wyborcza, opisują incydent z 15 października 2024 r. — tego dnia do podstawówki w Kroczycach weszła dorosła kobieta i miała zaatakować ucznia w szatni przed rozpoczęciem lekcji. Według śledczych chłopiec został duszony i kopany, a także usłyszał groźby skierowane wobec siebie i jego matki.

Na miejscu miał być obecny siostrzeniec oskarżonej; po całym zajściu kobieta — jak wynika z ustaleń — zachowała się w sposób, który rodzina odebrała jako nonszalancki. Matka dziecka opisuje późniejszą wizytę na komisariacie jako stresującą i upokarzającą; przedłużone przesłuchanie i podpisany dokument, w którym miała oświadczyć, że nie czuje się zagrożona, utrudniły jej ocenę sytuacji.

Chłopiec relacjonował, że kobieta miała mu pokazywać odznakę — najpierw myślano, że to zabawka. Dopiero późniejsze ustalenia wskazały, że napastniczką mogła być osoba związana ze służbami porządkowymi.

Zarzuty, proces i status oskarżonej

Śledczy postawili kobiecie zarzuty obejmujące m.in. pobicie i kierowanie gróźb karalnych. 17 lutego 2026 r. rozpoczął się proces, który sędzia Magdalena Mastaj zdecydowała się prowadzić utajniony, tłumacząc to ochroną dobra małoletnich.

Oskarżona nie przyznaje się do winy. Rodzinę ofiary oburza fakt, że funkcjonariuszka formalnie pozostaje w służbie po krótkim zawieszeniu — to jeden z elementów, który wzmacnia społeczne obawy dotyczące reakcji instytucji na takie zarzuty.

Sąd w Myszkowie oddalił równoległe oskarżenia o demoralizowanie chłopca, a sędzia Agnieszka Pieńkowska‑Szekiel stwierdziła, że dziecko jest postrzegane w środowisku jako dobrze zachowujące się. Postępowanie sądowe zostało również przekazane organom dyscyplinarnym policji.

Co się teraz wyjaśnia

Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi odrębne postępowanie w sprawie możliwego nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy z Zawiercia. Rodzina, czując się zagrożona, opuściła miejsce zamieszkania i wyprowadziła się z Kroczyc.

  • 15.10.2024 — zdarzenie w szatni szkoły podstawowej (zgłoszenie do prokuratury).
  • po zdarzeniu — notatki o rzekomej „demoralizacji” uruchamiające procedury wobec dziecka (sąd odrzuca zarzuty).
  • 17.02.2026 — rozpoczęcie procesu karnego, przesłuchania odbywają się za zamkniętymi drzwiami.
  • Obecnie — równoległe śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień; zawiadomienia do organów dyscyplinarnych.

Element Szczegóły Status
Ofiara 11‑letni chłopiec Poszkodowany; rodzina wyprowadziła się z miejsca zamieszkania
Oskarżona Funkcjonariuszka policji Wobec niej toczy się proces; część spraw dyscyplinarnych
Główne zarzuty Pobicie, groźby karalne Postawione przez prokuraturę
Śledztwo dodatkowe Możliwe przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi postępowanie

Dlaczego sprawa ma znaczenie teraz: dotyczy ochrony dzieci w instytucjach publicznych i reakcji systemu sprawiedliwości na zarzuty wobec osób pełniących służbę. Przebieg postępowania, decyzje o utajnieniu i status zawodowy oskarżonej pozostają kluczowe dla oceny odpowiedzialności instytucji oraz poczucia bezpieczeństwa rodziców i społeczności lokalnej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podziel się opinią

★★★★★

Oceń ten wpis jako pierwszy
lub napisz szczegółową recenzję



zorawina.info to niezależne medium. Wesprzyj nas, dodając nas do ulubionych w Google News:

Dodaj komentarz

Opublikuj komentarz