Pokaż spis treści Ukryj spis treści
W Myszkowie toczy się proces wobec funkcjonariuszki oskarżonej o brutalne potraktowanie 11‑latka w szkolnej szatni — sprawa została utajniona, a oskarżona po krótkim zawieszeniu nadal pozostaje w służbie. To głośne postępowanie ma dziś znaczenie nie tylko dla rodziny poszkodowanego, ale też dla zaufania do instytucji zajmujących się bezpieczeństwem w szkołach.
Jak doszło do zdarzenia
Prokuratorskie materiały, do których dotarła Gazeta Wyborcza, opisują incydent z 15 października 2024 r. — tego dnia do podstawówki w Kroczycach weszła dorosła kobieta i miała zaatakować ucznia w szatni przed rozpoczęciem lekcji. Według śledczych chłopiec został duszony i kopany, a także usłyszał groźby skierowane wobec siebie i jego matki.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Na miejscu miał być obecny siostrzeniec oskarżonej; po całym zajściu kobieta — jak wynika z ustaleń — zachowała się w sposób, który rodzina odebrała jako nonszalancki. Matka dziecka opisuje późniejszą wizytę na komisariacie jako stresującą i upokarzającą; przedłużone przesłuchanie i podpisany dokument, w którym miała oświadczyć, że nie czuje się zagrożona, utrudniły jej ocenę sytuacji.
Chłopiec relacjonował, że kobieta miała mu pokazywać odznakę — najpierw myślano, że to zabawka. Dopiero późniejsze ustalenia wskazały, że napastniczką mogła być osoba związana ze służbami porządkowymi.
Zarzuty, proces i status oskarżonej
Śledczy postawili kobiecie zarzuty obejmujące m.in. pobicie i kierowanie gróźb karalnych. 17 lutego 2026 r. rozpoczął się proces, który sędzia Magdalena Mastaj zdecydowała się prowadzić utajniony, tłumacząc to ochroną dobra małoletnich.
Oskarżona nie przyznaje się do winy. Rodzinę ofiary oburza fakt, że funkcjonariuszka formalnie pozostaje w służbie po krótkim zawieszeniu — to jeden z elementów, który wzmacnia społeczne obawy dotyczące reakcji instytucji na takie zarzuty.
Sąd w Myszkowie oddalił równoległe oskarżenia o demoralizowanie chłopca, a sędzia Agnieszka Pieńkowska‑Szekiel stwierdziła, że dziecko jest postrzegane w środowisku jako dobrze zachowujące się. Postępowanie sądowe zostało również przekazane organom dyscyplinarnym policji.
Co się teraz wyjaśnia
Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi odrębne postępowanie w sprawie możliwego nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy z Zawiercia. Rodzina, czując się zagrożona, opuściła miejsce zamieszkania i wyprowadziła się z Kroczyc.
- 15.10.2024 — zdarzenie w szatni szkoły podstawowej (zgłoszenie do prokuratury).
- po zdarzeniu — notatki o rzekomej „demoralizacji” uruchamiające procedury wobec dziecka (sąd odrzuca zarzuty).
- 17.02.2026 — rozpoczęcie procesu karnego, przesłuchania odbywają się za zamkniętymi drzwiami.
- Obecnie — równoległe śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień; zawiadomienia do organów dyscyplinarnych.
| Element | Szczegóły | Status |
|---|---|---|
| Ofiara | 11‑letni chłopiec | Poszkodowany; rodzina wyprowadziła się z miejsca zamieszkania |
| Oskarżona | Funkcjonariuszka policji | Wobec niej toczy się proces; część spraw dyscyplinarnych |
| Główne zarzuty | Pobicie, groźby karalne | Postawione przez prokuraturę |
| Śledztwo dodatkowe | Możliwe przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy | Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi postępowanie |
Dlaczego sprawa ma znaczenie teraz: dotyczy ochrony dzieci w instytucjach publicznych i reakcji systemu sprawiedliwości na zarzuty wobec osób pełniących służbę. Przebieg postępowania, decyzje o utajnieniu i status zawodowy oskarżonej pozostają kluczowe dla oceny odpowiedzialności instytucji oraz poczucia bezpieczeństwa rodziców i społeczności lokalnej.
Źródło: Gazeta Wyborcza












