Bank Pekao: styczeń zatrzymał ożywienie przemysłu, szanse na przełom zmalały

Pokaż spis treści Ukryj spis treści

Styczniowe dane GUS pokazują, że po grudniowym skoku polski przemysł nie wszedł na ścieżkę trwałego odbicia — produkcja spadła rok do roku, a branża budowlana odnotowała gwałtowne załamanie. To ważne dziś, bo wpływa na tempo wzrostu gospodarczego, perspektywy miejsc pracy i plany inwestycyjne firm.

Spadek produkcji potwierdzony przez GUS

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w styczniu 2026 r. produkcja przemysłowa była niższa o 1,5% w porównaniu z rokiem wcześniejszym. W ujęciu miesięcznym notowana była także wyraźna korekta — spadek o 6% względem grudnia.

Ekonomiści Banku Pekao zwracają uwagę, że poprzedni silny wynik z grudnia (+7,3% r/r) mógł sugerować przełom, ale styczeń uwypuklił rolę efektów bazy statystycznej. Po oczyszczeniu z czynników sezonowych tempo produkcji rocznej było zaledwie nieznacznie wyższe, na poziomie +0,4% r/r.

Sektorowa szachownica: kto stracił, kto zyskał

W strukturze przemysłu widać duże zróżnicowanie. Bank Pekao podkreśla wpływ ekstremalnie niskich temperatur — styczeń był według IMGW najchłodniejszy od dziesięciu lat — co osłabiło wiele gałęzi produkcji.

Jednak nie wszystkie działy podążały w dół. Ciepłownictwo i energetyka należały do nielicznych, które utrzymały względną siłę, a najszybszą dynamikę wykazywał segment produkcji „pozostałego sprzętu transportowego” — tabor kolejowy, jednostki pływające, samoloty i sprzęt wojskowy. Analitycy łączą ten wzrost z napływem zamówień związanych z sytuacją geopolityczną za wschodnią granicą.

  • Spadek produkcji przemysłowej: -1,5% r/r; -6% m/m
  • Oczyszczone z sezonowości: +0,4% r/r
  • Odchylenie od trendu 2015–2019: niemal -5% w stosunku do przedpandemicznego poziomu
  • Dotknięte sektory: 21 z 34 działów przemysłu wykazało spadki
  • Wyjątki: energetyka/ ciepłownictwo i produkcja sprzętu transportowego

Budownictwo: załamanie aktywności

Oddzielnie GUS zanotował głębokie osłabienie w budownictwie. Produkcja budowlano‑montażowa spadła w styczniu o 12,8% rok do roku, a miesiąc do miesiąca zmalała o 65,2%.

Najsilniej ucierpiały prace inżynieryjne — budowa dróg i linii kolejowych. To segment szczególnie podatny na warunki atmosferyczne, dlatego niskie temperatury i zatory pogodowe silnie ograniczyły prace terenowe.

Co to oznacza dla gospodarki i firm?

Krótko- i średnioterminowe konsekwencje mogą być wielowymiarowe. Słabsze odczyty przemysłowe zmniejszają wkład sektora w wzrost PKB i mogą osłabić nastroje inwestorów. Firmy budowlane i poddostawcy odczują presję płynnościową, jeśli przestoje przeciągną się w czasie.

Jednocześnie wzrost zamówień w branżach związanych z transportem i obronnością wskazuje na przesunięcia popytu — to czynnik podażowy, który może kompensować straty w innych działach, ale także zmienia strukturę zamówień i wymagania kadrowe.

W najbliższych tygodniach warto obserwować kilka wskaźników: sprzedaż przemysłową, zamówienia, dane o zatrudnieniu w przemyśle oraz kolejne odczyty GUS. One pokażą, czy styczeń był jednorazowym wypadem spowodowanym pogodą i efektami bazy, czy początkiem słabszego kwartału.

Źródła: GUS, komentarz ekonomistów Banku Pekao, dane IMGW.

Podziel się opinią

★★★★★

Oceń ten wpis jako pierwszy
lub napisz szczegółową recenzję



zorawina.info to niezależne medium. Wesprzyj nas, dodając nas do ulubionych w Google News:

Dodaj komentarz

Opublikuj komentarz