Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Od 1 stycznia 2026 roku administracja rozpoczyna pełne egzekwowanie obowiązków związanych z kontrolą źródeł ciepła — papierowy protokół kominiarski przestał wystarczać, a brak cyfrowego wpisu w systemie może kosztować właściciela domu nawet kilka tysięcy złotych. To zmiana, która ma bezpośredni wpływ na finanse i bezpieczeństwo mieszkańców oraz na szanse uzyskania odszkodowania po zdarzeniu.
Elektroniczny protokół zamiast kartki — jak doszło do zmian?
Obowiązek wystawiania e-protokółów przez kominiarzy funkcjonuje formalnie od września 2023 r., ale do końca 2025 r. obowiązywał jeszcze okres przejściowy. Teraz inspekcje i urzędy nie uznają już tradycyjnego, papierowego potwierdzenia przeglądu — jedynym dowodem w świetle prawa jest wpis w bazie CEEB (Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków).
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Dlatego tak istotne jest, by przy każdym corocznym przeglądzie kominiarz wprowadził e‑protokół do systemu — brak takiego wpisu oznacza, że urzędnik traktuje przegląd jak nieodbyty.
Co kontrolują inspektorzy i jakie są konsekwencje?
W 2026 r. kontrole są powszechne — każde miasto i gmina musi przeprowadzać sprawdzenia źródeł ciepła. Inspektorzy pracują z tabletami, mają dostęp do systemu ZONE (Zintegrowany System Ograniczania Niskiej Emisji) i mogą porównywać stan faktyczny z danymi w CEEB bez wizyty w domu.
- Brak e‑protokołu za ostatni rok – traktowany jak brak przeglądu;
- Nieaktualna deklaracja CEEB – np. wymienione źródło ciepła niezgłoszone do bazy;
- Odmowa wpuszczenia kontrolera – może skończyć się mandatem.
Wysokość sankcji zależy od naruszenia, ale maksymalna kara administracyjna może sięgnąć 5000 zł. Mniejsze wykroczenia, jak brak tabliczki znamionowej przy kominku, skutkują mandatami do 500 zł na miejscu.
Jakie działania powinien podjąć właściciel?
- Umówić i wykonać obowiązkowy, coroczny przegląd kominiarski (przewody, instalacje gazowe).
- Upewnić się, że kominiarz wprowadził e‑protokół do systemu CEEB — można to sprawdzić na stronie ceeb.gov.pl w zakładce „Sprawdź swoją deklarację”.
- Zaktualizować deklarację CEEB po każdej zmianie źródła ciepła (montaż kotła, kominka, pompy ciepła).
Prosta kontrola wpisu w bazie może uchronić przed wysokim mandatem i problemami z ubezpieczycielem.
Kominki i Ekoprojekt — rygory dla urządzeń grzewczych
Urzędy i strażnicy zwracają teraz szczególną uwagę na stare wkłady kominkowe. Zgodnie z przepisami UE i lokalnymi uchwałami urządzenia muszą spełniać wymagania Ekoprojektu lub wykazywać minimalną sprawność, zwykle nie niższą niż 80%. Kontroler żąda tabliczki znamionowej lub certyfikatu producenta.
Brak wymaganych dokumentów to natychmiastowy mandat do 500 zł. W przypadku uporczywego użytkowania niedozwolonego urządzenia — zwłaszcza w dniach z wysokim stężeniem pyłów PM10 — sprawa może trafić do sądu.
Ryzyko finansowe: ubezpieczyciel też patrzy na bazę
Najpoważniejsze konsekwencje mogą nadejść po zdarzeniu — firmy ubezpieczeniowe uzyskały dostęp do CEEB. W razie pożaru sadzy czy zaczadzenia likwidator sprawdzi e‑protokół przed wypłatą odszkodowania.
Jeżeli w systemie nie będzie wpisu potwierdzającego przegląd, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty, powołując się na rażące zaniedbanie właściciela. To nie tylko mandat — to realne ryzyko utraty środków na przywrócenie domu po szkodzie.
Krótko — co trzeba zapamiętać
- Od teraz liczy się wpis w CEEB, nie papierowa karta.
- Przeglądy muszą być wpisywane jako e-protokół przez uprawnionego kominiarza.
- Brak wpisu lub fałszywa deklaracja = ryzyko mandatu i problemy z ubezpieczeniem.
Jeśli masz wątpliwości: sprawdź swoją deklarację na ceeb.gov.pl lub poproś kominiarza o potwierdzenie wprowadzenia e‑protokołu. To prosty krok, który może uchronić przed poważnymi stratami.












