Liga mistrzów: TVP może zrezygnować, Kwiatkowski zapowiada zakup innych praw

Publiczny nadawca rozważa wycofanie się z sublicencji do transmisji meczów Ligi Mistrzów, co może zmienić to, gdzie Polacy będą oglądać najważniejsze spotkania klubowe. Decyzja ma bezpośrednie znaczenie dla widzów i budżetu TVP: zamiast pojedynczych transmisji z Ligi Mistrzów, nadawca wolałby inwestować w rozgrywki, w których występują polskie kluby.

Od dwóch sezonów wszystkie mecze europejskich pucharów z najwyższej półki pokazuje komercyjny nadawca CANAL+, a TVP Sport dysponuje sublicencją pozwalającą na relację jednego wybranego spotkania w każdej serii. Jak ujawnił w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet dyrektor stacji Jakub Kwiatkowski, oglądalność tych pojedynczych transmisji nie spełnia oczekiwań, co skłania do analiz koszt‑efekt.

Na co TVP chce przeznaczyć środki?

Kwiatkowski powiedział, że umowa sublicencyjna obowiązuje do końca sezonu, a jej koszt zaczyna być trudny do uzasadnienia wobec alternatyw. Publiczny nadawca celuje w prawa do transmisji Ligi Europy i Ligi Konferencji — rozgrywek, które obecnie mają w ofercie Polsat, ale w których częściej występują polskie zespoły i które mogą generować wyższe zainteresowanie krajowej publiczności.

Równocześnie UEFA ogłosiła przetarg na nowy cykl praw medialnych rozpoczynający się od sezonu 2027/2028, co daje TVP szansę na konkurowanie o pakiety obejmujące te rozgrywki.

  • Obecny stan: CANAL+ transmituje wszystkie mecze Ligi Mistrzów; TVP ma sublicencję na 1 mecz/serię do końca sezonu.
  • Problem: niskie wyniki oglądalności transmisji sublicencyjnych.
  • Plan TVP: zrezygnować z sublicencji i zainwestować w prawa do Ligi Europy i Ligi Konferencji.
  • Termin decyzyjny: umowa trwa do końca sezonu; nowe kontrakty UEFA zaczynają się od 2027/28.
  • Warunek zmiany planów: awans polskiego klubu do fazy grupowej Ligi Mistrzów mógłby zmienić kalkulacje TVP.

Takie przesunięcie priorytetów ma kilka konsekwencji. Po pierwsze, fani, którzy chcą oglądać pełny pakiet meczów Ligi Mistrzów, muszą obecnie korzystać z oferty komercyjnej. Po drugie, przesunięcie budżetu na rozgrywki z udziałem rodzimych drużyn może zwiększyć oglądalność i spełnić misję publicznego nadawcy, ale też otworzyć pole do ostrzejszej rywalizacji o prawa z innymi stacjami.

Negocjacje o prawach do europejskich pucharów zwykle odbywają się z dużym wyprzedzeniem i obejmują złożone oferty komercyjne; w najbliższych miesiącach należy więc spodziewać się rozmów między TVP, CANAL+ i Polsatem oraz monitoringu przetargu UEFA.

Na razie oficjalna umowa pozwala TVP na transmisję jednego meczu na serię do końca sezonu, ale kierownictwo stacji jasno sygnalizuje, że rozważa inne opcje. Jeśli nic nie zmieni się w kwestii obecności polskich klubów w Lidze Mistrzów, priorytetem mogą zostać prawa do rozgrywek, w których krajowe zespoły grają regularnie — a to bezpośrednio wpłynie na ofertę telewizyjną dla kibiców.

Podziel się opinią

★★★★★

Oceń ten wpis jako pierwszy
lub napisz szczegółową recenzję



zorawina.info to niezależne medium. Wesprzyj nas, dodając nas do ulubionych w Google News:

Dodaj komentarz

Opublikuj komentarz