Porażka Polski w barażu ze Szwecją oznacza brak udziału naszej reprezentacji w nadchodzących mistrzostwach świata — a w tle narasta spór o wybór taktyki. Legendarny trener Jacek Gmoch ostro skrytykował strategię selekcjonera, podczas gdy prezes związku podtrzymał decyzję o pozostawieniu szkoleniowca w roli lidera sztabu.
W rewanżu rozegranym w Sztokholmie gospodarze wygrali 3:2 po golu Viktora Gyokeresa; polscy piłkarze dwukrotnie doprowadzali do remisu, lecz ostatecznie nie utrzymali wyniku. To Szwedzi pojadą na mundial, a Polacy zostają przed ważnym bilansem i pytaniem o kierunek prac przed kolejnymi dużymi imprezami.
Tuż po meczu prezes PZPN, Cezary Kulesza, ogłosił, że na stanowisku selekcjonera pozostanie Jan Urban i że planowane jest przedłużenie jego kontraktu. Decyzja ta spotkała się jednak z krytyką ze strony doświadczonego trenera Gmocha, który w rozmowie z portalem Prawda Futbolu wskazał na błędy w podejściu taktycznym.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Gmoch argumentuje, że w spotkaniu o taką stawkę kluczowe powinny być organizacja i dyscyplina w defensywie. Jego zdaniem Polska wyszła na rywala z zbyt odważnym nastawieniem ofensywnym, które kosztowało zespół kontrolę nad wydarzeniami na boisku, zwłaszcza grając na wyjeździe wobec aktywnego dopingu gospodarzy.
W ocenie byłego selekcjonera emocje i konieczność ewentualnego rozstrzygnięcia po dogrywce wymagały innego planu gry — bardziej zachowawczego i nastawionego na minimalizowanie ryzyka. To właśnie pominięcie takich elementów, jego zdaniem, zadecydowało o porażce.
Co to oznacza dla reprezentacji?
- Brak awansu na mundial — najważniejszy efekt sportowy i finansowy dla związku i klubu kibiców.
- Kontynuacja projektu trenerskiego — federacja deklaruje wsparcie dla Urbana, co może wyciszyć część krytyki, ale też podgrzać debatę publiczną.
- Presja na korekty taktyczne — jeśli diagnoza Gmocha zostanie uznana, sztab będzie musiał zmienić podejście w kolejnych meczach.
- Ruchy kadrowe i wizerunkowe — zawodnicy i sponsorzy będą mierzyć konsekwencje sportowe brakiem mundialu.
Gmoch podkreśla, że cel — zwycięstwo — powinien górować nad estetyką gry, szczególnie gdy stawką jest udział w turnieju. Wskazuje też, że obecny potencjał kadrowy nie pozwala jeszcze na realizowanie śmiałych, atrakcyjnych wariantów gry bez ryzyka utraty rezultatu.
Federacja stoi więc przed wyborem: konsekwentnie realizować zapowiedziany plan z Urbanem czy jednak przyspieszyć ewolucję koncepcji gry, reagując na głosy krytyki. Decyzja będzie miała wpływ na przygotowania do kolejnych meczów i na zaufanie kibiców.
Na forach i w mediach trwa już debata o tym, jakie zmiany są niezbędne — od ustawienia na boisku po sposób prowadzenia kadry. Najbliższe tygodnie pokażą, czy zarząd PZPN postawi na stabilizację, czy na szybkie korekty.












