Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Tragedia nad zalewem w Bolimowie przypomniała, jak niebezpieczne mogą być nocne wyjazdy młodych kierowców. W sobotnie popołudnie 23 kwietnia samochód wpadł do wyrobiska — dwóch pasażerów zginęło, trzeci walczy o życie, a jedyny ocalały świadek uratował pozostałych sygnałem na autostradzie.
Co wydarzyło się nad żwirownią
Po godzinie 17 grupa czterech młodych obywateli Ukrainy przyjechała nad dawną żwirownię w okolicach Bolimowa. Według osób uczestniczących w akcji ratunkowej kierowca miał wykonywać odważne manewry przy krawędzi zbiornika, po czym stracił panowanie nad autem.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Pojazd dachował i wpadł do wody. Jeden z pasażerów zdołał wydostać się przez uchylone okno, przebiegł na trasę A2 i próbował zatrzymać przejeżdżające auta, by wezwać pomoc. Dopiero kierowca ciężarówki, również obywatel Ukrainy, zjechał na pobocze i poinformował służby.
- Data zdarzenia: 23 kwietnia, popołudnie.
- Miejsce: dawna żwirownia w Bolimowie (zbiornik przy trasie A2).
- Uczestnicy: cztery młode osoby (obywatele Ukrainy).
- Skutki: dwoje nie żyje (dwaj 19-latkowie – kobieta i mężczyzna), 23-latek przetransportowany do szpitala i przebywa w stanie ciężkim.
- Świadek: jeden pasażer ocalał i wezwał pomoc.
Jak przebiegała akcja ratunkowa
Na miejsce wezwano straż pożarną i nurków. Ratownicy zastali samochód całkowicie zanurzony i odwrócony do góry kołami. Wyrobisko żwirowni miejscami sięga do około 10 metrów; wrak prawdopodobnie leżał na około trzech metrach.
Widoczność pod wodą była bardzo ograniczona, a ciśnienie utrudniało otwieranie drzwi, co znacznie wydłużyło akcję. Z pojazdu wydobyto kolejno trzy osoby — z przodu pierwszego, potem pasażerkę i na końcu 23-latka. Mimo prowadzonej resuscytacji dwóch z nich nie udało się uratować.
Ratownicy podkreślają, że gdyby nie obecność jednego ocalałego, wypadek mógłby nie zostać szybko wykryty.
Co to oznacza teraz
Sprawę bada policja. Dokładne okoliczności — w tym przyczyny utraty panowania nad pojazdem oraz ewentualne konsekwencje prawne — będą ustalane w śledztwie. Na miejscu wciąż mogą obowiązywać ograniczenia, a lokalne służby apelują o zachowanie ostrożności w rejonie dawnych wyrobisk wodnych.
Ten wypadek pokazuje, że żwirownie i zalewiska są miejscami obarczonymi podwyższonym ryzykiem: nagłe zmiany głębokości, słaba widoczność pod wodą i trudne warunki dla działań ratunkowych.
Rodziny ofiar otrzymują wsparcie; służby i lokalne władze proszą o poszanowanie prywatności oraz niedokonywanie nagrań i wizytowania miejsca zdarzenia przez gapiów.
Aktualny stan: dwoje młodych osób zmarło; 23-latek walczy o życie w szpitalu. Policja kontynuuje czynności wyjaśniające.












