W niedzielę wieczorem 3 maja w rejonie Term Maltańskich w Poznaniu doszło do ataku z użyciem maczety — dwie osoby zostały ranne, ale ich życie nie jest zagrożone. Sprawa zyskała szybko na znaczeniu, ponieważ poszkodowani odmówili współpracy z policją, a napastnik wciąż jest poszukiwany.
Rzecznik wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, potwierdził, że ofiary trafiły do szpitala z obrażeniami rąk. Obie osoby zostały przebadane i pozostają pod opieką medyczną; lekarze oceniają, że obrażenia nie zagrażają ich życiu.
Jak przebiega śledztwo
Policjanci z Komisariatu Poznań–Nowe Miasto wskazali podejrzanego, który — według ustaleń — opuścił teren ogródków działkowych i ukrył się. Trwają intensywne poszukiwania mężczyzny, a funkcjonariusze nie wykluczają zatrzymania go w najbliższych godzinach.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Zabezpieczono też pojazd, który może mieć związek z innymi czynnościami kryminalnymi prowadzonymi w regionie. Dochodzenie obejmuje ustalenie motywów oraz ewentualnych powiązań między zdarzeniem a wcześniej prowadzonymi sprawami.
Policja poinformowała ponadto, że obie ranne osoby nie chcą współpracować ze śledczymi i nie udzieliły wyjaśnień. Funkcjonariusze zaznaczają, że obaj znajdują się w rejestrach kryminalnych, co utrudnia ustalenie pełnego przebiegu zdarzeń.
- Miejsce: okolice Term Maltańskich, Poznań
- Data: wieczór 3 maja
- Ofiary: dwaj mężczyźni z obrażeniami rąk, hospitalizowani
- Stan: obrażenia nie zagrażają życiu
- Sprawca: poszukiwany, zbiegł z ogródków działkowych
- Działania policji: zabezpieczenie samochodu, intensywne poszukiwania, gromadzenie dowodów
Informacja o przypadku ma bezpośrednie znaczenie dla mieszkańców Poznania — trwa aktywne postępowanie, a służby mogą zwiększyć patrole w okolicy. Policja apeluje do świadków zdarzenia i osób posiadających nagrania z kamer lub telefonów o kontakt; nawet drobna wskazówka może przyspieszyć ustalenie tożsamości napastnika.
Śledztwo jest w toku. Policjanci zapowiadają kolejne działania operacyjne i wyjaśnienie okoliczności ataku, w tym czy zdarzenie ma powiązania z innymi przestępstwami w regionie.
Osoby, które były w okolicy w niedzielę wieczorem i posiadają informacje mogące pomóc w sprawie, proszone są o kontakt z najbliższym komisariatem — policja prosi o zgłaszanie spostrzeżeń, zamiast rozpowszechniania niepotwierdzonych plotek, które mogą utrudnić dochodzenie.












