Pokaż spis treści Ukryj spis treści
FC Barcelona sensacyjnie przegrała z Deportivo Alavés 0:1, co oznacza koniec szans na osiągnięcie symbolicznej granicy 100 punktów w lidze, mimo że klub kilka dni wcześniej sięgnął po tytuł mistrza Hiszpanii. Po spotkaniu uwaga mediów skupiła się przede wszystkim na występach Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego oraz możliwych konsekwencjach dla przyszłości napastnika.
Decydującego gola dla gości strzelił Ibrahim Diabaté, a bramka ta przyćmiła pozytywne nastroje po świętowaniu mistrzostwa. Mecz nie zmienił układu w tabeli, ale zatrzymał ambicję drużyny, by domknąć sezon z kompletem punktów na koncie.
Co napisały media
Hiszpańskie portale zwróciły uwagę na to, że do bramki Barcelony wrócił po przerwie kontuzjowanej formy Wojciech Szczęsny. Dziennikarze podkreślali, że choć bramkarz brał udział w wielkich obchodach mistrzowskich w Barcelonie zaledwie kilka dni wcześniej, to w spotkaniu z Alavés zaprezentował się przyzwoicie i kilkukrotnie skutecznie interweniował. Przy decydującym trafieniu ograniczone były jego możliwości zatrzymania akcji.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Równocześnie krytyka spadła na Roberta Lewandowskiego. Analitycy zauważyli, że w całym meczu napastnik nie oddał ani jednego strzału na bramkę, co dla zawodnika tej klasy jest sygnałem alarmowym i podsyca spekulacje na temat jego dalszej przyszłości w Katalonii.
- Wynik meczu: Deportivo Alavés 1–0 FC Barcelona.
- Strzelec: Ibrahim Diabaté.
- Szczęsny: chwalony za kilka interwencji, choć przypomniano jego udział w niedawnych obchodach mistrzowskich.
- Lewandowski: bez strzałów na bramkę; występ oceniany krytycznie.
- Konsekwencja: Barça nie osiągnie 100 punktów w tym sezonie.
Perspektywa transferowa
W kontekście przyszłości napastnika pojawiają się nowe spekulacje. Jak wskazywał we wtorek redaktor naczelny portalu Meczyki.pl, Tomasz Włodarczyk, najbardziej realny kierunek opuszczenia Barcelony przez zawodnika to rynek saudyjski. Z opiniami i raportami medialnymi warto jednak podchodzić ostrożnie, bo ostateczne decyzje zależą od klubu i samego piłkarza.
Ta porażka ma praktyczne znaczenie: choć tytuł jest już w gablocie, to sygnały płynące z boiska — zarówno organizacyjne, jak i personalne — mogą zaważyć na letnich ruchach kadrowych i planach transferowych.
Klub i sztab szkoleniowy będą teraz analizować przyczyny potknięcia: rotacja składu, przygotowanie fizyczne po świętowaniu i efektywność ofensywy to obszary, które wymagają szybkiej odpowiedzi przed kolejnymi obowiązkami.












