Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Barcelona przegrała 0:1 z Deportivo Alavés na Estadio Mendizorrotza, mimo obecności w wyjściowym składzie Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego. Dla klubu, który niedawno sięgnął po tytuł, porażka i oceny katalońskich mediów stawiają pytania o rotację składu i zarządzanie kadrami przed końcem sezonu.
Krótko o spotkaniu
Jedyna bramka padła jeszcze przed przerwą — strzelił ją Iworyjczyk Diabate z bliskiej odległości, a piłka zaskoczyła golkipera. W drugiej połowie wynik nie uległ zmianie; Barcelona nie potrafiła odwrócić losów meczu i ostatecznie zasłużenie przegrała.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Joan Garcia był przez większą część sezonu pierwszym bramkarzem i to on przyczynił się do zwycięstwa 2:0 z Realem Madryt, które przypieczętowało mistrzostwo. Trener Hansi Flick zdecydował się jednak na przetasowania — przeciwko Alavés wystawił Szczęsnego, dla którego to pierwsze ligowe pojawienie się od listopada.
Jak oceniono Polaków?
Reakcje prasy są mieszane, ale przeważa ton usprawiedliwiający golkipera. Większość komentatorów przyznaje, że w kontekście całego meczu Szczęsny nie popełnił błędów poza sytuacją bramkową, gdzie uderzenie było wyjątkowo trudne do obrony.
- Sport: zauważył, że rywale mieli jedną klarowną okazję i z niej skorzystali; wystawił bramkarzowi umiarkowaną ocenę, podkreślając solidność poza akcją bramkową.
- Mundo Deportivo: przypomniało, że Szczęsny pełni też ważną rolę w szatni i że jego pojawienie się na boisku miało związek z kilkoma personalnymi rozstrzygnięciami w bramce zespołu.
- Katalońskie tytuły zwróciły też uwagę na fakt, że Lewandowski nosił opaskę kapitana; pojawiły się pytania, czy gest miał charakter symboliczny przed końcem kontraktu.
Lewandowski miał jedną dużą szansę i kilka starć w polu karnym, przy czym jeden epizod — w którym mógł być przytrzymywany — przeanalizował VAR i nie dopatrzył się przewinienia. To dodatkowo podgrzewa dyskusję o kontrowersjach w decydujących momentach meczu.
Dla Szczęsnego to sygnał, że jego rola w drużynie będzie zależała od kolejnych rotacji i decyzji trenera; występ pokazał, że może wejść do składu i utrzymać przyzwoity poziom, ale nie rozwiązuje to wszystkich wątpliwości dotyczących bramkarskiego ustawienia Barcelony.
Konsekwencje dla klubu
Przegrana nie zagraża pozycji Barcelony w tabeli — tytuł jest już zapewniony — ale pokazuje, jak delikatne bywają decyzje kadrowe po sezonie pełnym presji. Rotowanie bramkarzy i symboliczne gesty wobec weteranów mogą mieć znaczenie w kontekście morale i przygotowań do przyszłych rozgrywek.
Przed zespołem jeszcze dwa mecze w tym sezonie: starcie z Betisem na Camp Nou i wyjazd do Valencii. To ostatnie okienko, w którym trener może testować rozwiązania i decydować o kierunku budowy składu na następny rok.
Oto najważniejsze wnioski w pigułce:
- Występ Szczęsnego: pewny poza sytuacją bramkową; otrzymał zrozumiałe wsparcie od części mediów.
- Lewandowski: kapitan w tym meczu; mało klarownych sytuacji, VAR nie przyznał potencjalnego karnego.
- Decyzje rotacyjne Flicka: testowanie składów po zdobyciu tytułu może wpływać na rytm drużyny.
- Następne mecze: ważne ze względu na końcowe przeglądy kadry i formy kluczowych zawodników.
W najbliższych dniach warto obserwować, jak sztab trenerski będzie gospodarował minutami kluczowych zawodników i czy sobotnia porażka wpłynie na ostateczny kształt składu przed nowymi wyzwaniami. Dla kibiców i zarządu odpowiedzi na te pytania będą miały realne znaczenie przy planowaniu kolejnego sezonu.












