W zaległym meczu Manchester City pewnie pokonał Crystal Palace 3:0 i zbliżył się na dwa punkty do prowadzącego Arsenalu — wynik, który ponownie podgrzewa rywalizację o tytuł. Spotkanie miało dodatkowy kontekst: już w sobotę „Obywatele” zmierzą się z Chelsea w finale FA Cup, dlatego Pep Guardiola wystawił dość zmieniony skład.
Szkoleniowiec oszczędzał siły kluczowych graczy — na ławce rezerwowych znaleźli się m.in. Erling Haaland, Rayan Cherki, Jeremy Doku i Ruben Dias. Mimo roszad City dominowało w decydujących momentach i kontrolowało przebieg rywalizacji na Etihad.
Początek meczu przyniósł kontrowersję: gospodarze domagali się rzutu karnego po interwencji Jaydee’ego Canvota, lecz sędzia uznał, że nie doszło do przewinienia. W pierwszych minutach kilka obiecujących prób nie znalazło drogi do siatki — próbował między innymi Chris Richards, Aït-Nouri oraz Chusanow.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Przełom nastąpił w 32. minucie. Po świetnym podaniu Phil Fodena do siatki trafił Antoine Semenyo, a jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Omar Marmoush — 2:0 dla City i spokojniejsza końcówka pierwszej połowy.
Czujność gospodarzy utrzymywała się także po zmianie stron. W 58. minucie na boisku pojawili się Nathan Aké i Jeremy Doku; Marmoush miał szansę na dublet, ale jej nie wykorzystał. W 64. minucie bramkarz Donnarumma obronił próbę Sarra.
Decydujący moment przyszedł, gdy Cherki uruchomił akcję, którą lewą nogą wykończył Savinho — to ustaliło rezultat na 3:0. Dzięki temu zwycięstwu City zmniejszyło stratę do lidera tabeli.
Co to oznacza dla rywalizacji o tytuł? Przewaga Arsenalu stopniała, a do końca sezonu zostały kluczowe starcia, które rozstrzygną o mistrzostwie.
- Manchester City: pozostałe mecze ligowe z Bournemouth i Aston Villą.
- Arsenal: do zagranych spotkań ma Burnley i Crystal Palace.
- Wynik niedzielnego spotkania oraz forma bezpośrednich rywali będą decydować o losach tytułu — każde potknięcie może okazać się krytyczne.
W detalach meczu warto odnotować kilka momentów: szczęśliwie dla City skuteczne asysty i wykończenia w kluczowych minutach, kilku nieskutecznych prób ze strony Palace oraz zmiany Guardioli, które utrzymały świeżość zespołu przed finałem Pucharu Anglii. Dla kibiców to zapowiedź emocjonującej końcówki sezonu, w której każdy punkt ma wagę decydującą.












