Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Po ostatnim ogłoszeniu składu Pol’and’Rock Festival doszło do głośnej reakcji jednego z założycieli zespołu Łzy. Adam Konkol publicznie wyraził rozczarowanie decyzją organizatorów, co stawia pytanie o to, jak dokładnie festiwal weryfikuje kontekst historyczny zespołów zaproszonych na scenę — i jaki ma to wpływ na opinię publiczną.
Konkol ostro o braku świadomości organizatora
Muzyk powiedział, że nie jest jasne, czy Jerzy Owsiak zna całą historię formacji, której współtwórcą był przez dekady. Konkol wskazał, że przez ponad trzydzieści lat tworzył materiał, który stał się znakiem rozpoznawczym grupy, i czuje się zraniony, widząc, jak sytuacja została przedstawiona publicznie.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
W rozmowach z mediami artysta przypomniał również, że przez wiele lat wspierał działania organizowane przez Owsiaka — między innymi przekazując niedawno na aukcję WOŚP swoją gitarę z autografem. To dlatego cała sprawa nabrała dla niego dodatkowego wymiaru osobistego.
Co mówi o autorstwie piosenek?
Konkol podkreśla, że to on jest autorem i kompozytorem wielu największych przebojów grupy, wskazując tytuły, które jego zdaniem najlepiej ilustrują wkład twórczy: „Agnieszka”, „Oczami szeroko zamkniętymi” i „Narcyz”. Jest przekonany, że słuchacze dobrze znają historię tych utworów i już mają własne zdanie na temat ich pochodzenia.
- Adam Konkol — współzałożyciel i autor wielu utworów zespołu Łzy.
- Zaproszenie grupy na Pol’and’Rock wywołało krytyczną reakcję Konkola.
- Na początku roku Konkol przekazał gitarę na aukcję WOŚP.
- Pomimo urazy, artysta deklaruje dalsze wsparcie dla fundacji.
Skutki dla festiwalu i odbiorców
Spór ma kilka potencjalnych konsekwencji: wpływa na postrzeganie decyzji programowych organizatorów, może sprowokować dyskusję o przejrzystości przy zapraszaniu wykonawców oraz zwraca uwagę mediów i fanów na spory o prawa do repertuaru. W krótkim terminie wywołał falę komentarzy w sieci; w dłuższej perspektywie może skłonić organizatorów do wyjaśnień lub do bardziej szczegółowej komunikacji z artystami.
Konkol zaznacza jednak, że idea pomagania pozostaje dla niego ważniejsza niż osobiste nieporozumienia i dlatego nie zrywa relacji z fundacją Owsiaka.
Jak może się to rozwinąć?
Na razie nie pojawił się oficjalny komentarz ze strony organizatorów Pol’and’Rock wyjaśniający kryteria zaproszeń. Sprawa jest dynamiczna — dalszy przebieg może zależeć od tego, czy strony podejmą dialog lub czy któreś z mediów ujawni nowe informacje dotyczące historii zespołu.
Warto śledzić dalsze komunikaty: dla uczestników festiwalu i fanów zespołu to nie tylko kwestia programu muzycznego, lecz także reputacji organizatorów i jasności co do autorstw znanych utworów.












