Pokaż spis treści Ukryj spis treści
87‑letni mieszkaniec Kalisza znów walczył o maturalne świadectwo — po trzecim podejściu nie osiągnął wymaganych progów punktowych, ale nie zamierza rezygnować. Sprawa zyskała rozgłos, bo pokazuje napięcia między procedurami egzaminacyjnymi a oczekiwaniami osób uczących się przez całe życie.
Kolejna próba i ostre zastrzeżenia
Pan Józef podkreśla, że przygotowywał się przez wiele miesięcy, korzystając także z korepetycji, lecz wynik z egzaminów pisemnych nie pozwolił mu otrzymać upragnionego świadectwa dojrzałości. Największe rozczarowanie dotyczy oceny z języka polskiego; senior twierdzi, że na ustnej części egzaminu wypadł dobrze i że został w tej kwestii pokrzywdzony.
Informacje o wynikach przekazały lokalne serwisy informacyjne. Pan Józef zapowiada, że skorzysta z przysługującej procedury i złoży formalne odwołanie od ocen.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Co to oznacza dla niego i dla systemu?
Decyzja o złożeniu odwołania może opóźnić ostateczne rozstrzygnięcie jego sprawy — a także stać się przykładem, jak kwestie formalne wpływają na osoby próbujące zdać egzamin poza klasycznym wiekiem szkolnym. Jeśli odwołanie nie przyniesie zmiany, pan Józef nie wyklucza kolejnego podejścia, choć na razie nie składa ostatecznej deklaracji.
- Wiek: 87 lat — uznawany za jednego z najstarszych maturzystów w Polsce.
- Przedmioty: niezaliczone: język polski, matematyka, język niemiecki (według relacji mediów).
- Dotychczasowe podejścia: to już trzecia próba; w 2024 r. zdał egzaminy ustne, ale nie zaliczył części pisemnej.
- Kolejne kroki: zapowiedź odwołania; możliwość powtórnego przystąpienia do matury w przyszłym roku.
- Kontext statystyczny: według wstępnych danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej maturę 2026 zdało ok. 81,1% absolwentów; próg zdawalności to co najmniej 30% z każdego obowiązkowego przedmiotu.
Krótka biografia — dlaczego historia porusza?
Pan Józef urodził się w 1939 roku. Doświadczenia z dzieciństwa, praca zawodowa w kilku zawodach i długo pielęgnowane marzenie o uzyskaniu matury sprawiły, że jego próby zyskały szeroki oddźwięk w mediach i w sieci. W ubiegłym roku władze Kalisza wyróżniły go honorowym świadectwem za wytrwałość.
Wielu internautów i lokalnych mieszkańców widzi w jego postawie symbolem idei lifelong learning — dowodem, że edukacja nie kończy się wraz z wiekiem emerytalnym. Dla samych egzaminatorów i organów nadzorczych przypadek może być sygnałem, by jeszcze raz przyjrzeć się procedurom i komunikacji wyników, szczególnie gdy w grę wchodzą osoby spoza głównego nurtu kandydatów.
Co dalej dla pana Józefa?
Na decyzję o powtórnym podejściu wpłyną rezultaty odwołania. Senior mówi, że „zastanowi się” przed podjęciem ostatecznej decyzji — najpierw chce spróbować zmienić ocenę. Bez rozstrzygnięcia odwołania trudno przewidzieć, czy zobaczymy go przy maturze po raz czwarty.
Sprawa ma też szerszy wymiar: przypomina o rosnącej grupie osób podejmujących edukację w późnym wieku i o wyzwaniach, jakie stawia system oceniania. Dla czytelników ważne jest, że procedury odwoławcze istnieją i mogą stanowić realne narzędzie — zarówno dla pojedynczych kandydatów, jak i dla tych, którzy chcą monitorować przejrzystość egzaminów.
Źródła: relacje lokalnych mediów oraz wstępne dane Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.












