Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Hiszpańskie służby zdrowia potwierdziły trzeci w tym roku przypadek krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej w Europie — jedna z zakażonych osób zmarła. Sprawa zyskuje znaczenie, bo europejskie instytucje zdrowotne obserwują narastające ryzyko związane z chorobami przenoszonymi przez stawonogi.
Co potwierdzono w Hiszpanii
W regionie Kastylii-La Manchy wykryto infekcję u 71-letniego mężczyzny, który trafił do szpitala. Służby epidemiologiczne objęły nadzorem osoby mające z nim kontakt, prowadząc dochodzenie i monitorowanie stanu zdrowia kontaktów.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
To już trzeci przypadek krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej zarejestrowany w Europie w 2026 roku, a wszystkie dotyczyły pacjentów z Hiszpanii. We wszystkich trzech sytuacjach źródłem zakażenia było ukąszenie kleszcza. Jedna z zakażonych osób zmarła.

Jak przenosi się wirus i jakie daje objawy
Krymsko-kongijska gorączka krwotoczna to choroba wirusowa najczęściej przenoszona przez kleszcze. Do zakażenia może dojść także przy bezpośrednim kontakcie z krwią lub innymi wydzielinami osoby chorej.

Początkowe symptomy bywają niespecyficzne i łatwe do pomylenia z innymi infekcjami: nagły początek choroby z wysoką gorączką, silnym bólem głowy, dreszczami oraz bólami mięśni i stawów. W przebiegu ciężkim mogą wystąpić nudności, wymioty, biegunka, a także krwawienia i wybroczyny skórne.
Dlaczego eksperci są zaniepokojeni
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) uznaje krymsko-kongijską gorączkę krwotoczną za „wschodzące zagrożenie”. Wynika to z potencjalnie ciężkiego przebiegu choroby: w literaturze medycznej śmiertelność może sięgać nawet około 50 proc. — zwłaszcza przy braku szybkiej opieki medycznej.
Jednocześnie specjaliści zastrzegają, że obecne przypadki nie oznaczają powszechnego zagrożenia dla całej Europy. Kluczowe jest jednak intensywne monitorowanie sytuacji, szczególnie w regionach, gdzie występują kleszcze zdolne przenosić ten wirus.
W praktyce oznacza to wzmocnioną czujność służb i zgłaszanie każdego potwierdzonego przypadku do nadrzędnych instytucji zdrowia publicznego.

Jak się zachować i jak się chronić
- Unikać obszarów z gęstą roślinnością i wysoką trawą, zwłaszcza w sezonie aktywności kleszczy.
- Noszenie długich ubrań i stosowanie repelentów na skórę i odzież.
- Regularne sprawdzanie skóry po pobycie w terenie i szybkie usuwanie znalezionych kleszczy — im szybciej, tym mniejsze ryzyko przeniesienia wirusa.
- W razie objawów przypominających grypę po ekspozycji na kleszcze — bezzwłoczny kontakt z lekarzem.
- Personel medyczny powinien stosować środki ochrony osobistej przy opiece nad podejrzanymi przypadkami.
Warto podkreślić, że szybka diagnostyka i odpowiednie procedury izolacyjne zmniejszają ryzyko rozprzestrzeniania się zakażenia.

Równoległy problem: wzrost zakażeń wirusem Zachodniego Nilu w Grecji
Równocześnie ECDC monitoruje nasilenie zachorowań na Wirus Zachodniego Nilu w Grecji — w ciągu jednego tygodnia zgłoszono tam 45 nowych przypadków, z których 9 zakończyło się zgonem. Ofiary to osoby w wieku powyżej 65 lat.
Do końca lipca przypadki wirusa Zachodniego Nilu odnotowano w siedmiu krajach europejskich. Najpoważniejsze są postacie neuroinwazyjne prowadzące do zapalenia mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych.
W tym przypadku wektorem są komary; większość zakażeń przebiega bezobjawowo, lecz eksperci przypominają o podstawowych zasadach ochrony: stosowaniu repelentów, siatek w oknach oraz ograniczaniu stojącej wody, gdzie rozmnażają się komary. Szczyt transmisji w Europie przypada zwykle na sierpień i wrzesień.
Źródła informacji: raporty ECDC oraz publikacje medyczne przekazane mediom.












