Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Leo Messi wrócił do składu Inter Miami i od razu zadał decydujący cios: dwoma golami pomógł drużynie wygrać 4:2 z meksykańskim Atletico San Luis w meczu Leagues Cup. Ten rezultat ma znaczenie nie tylko dla nastroju zespołu — poprawia również pozycję Interu w rywalizacji między klubami MLS i ligi meksykańskiej.
Messi od razu w rytmie meczowym
Spotkanie w ramach Leagues Cup rozpoczęło się od prowadzenia gości — już w 4. minucie David Rodriguez dał Atletico San Luis prowadzenie. Reakcja gospodarzy była jednak szybka.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił

W 11. minucie Messi wyrównał, uderzając natychmiast po podaniu i zaskakując bramkarza. Później Inter przejął kontrolę nad przebiegiem gry i jeszcze przed przerwą dołożył kolejne trafienia: najpierw Telasco Segovia, potem ponownie Messi, a tuż przed zmianą stron Micael wykorzystał dośrodkowanie z rogu, autorstwa Argentyńczyka.
Drugą połowę goście próbowali odrobić straty — w 51. minucie Rafa Llorente zmniejszył rozmiary porażki, ale to nie wystarczyło. Inter utrzymał przewagę i ostatecznie wygrał 4:2.
| Wynik | Strzelcy (minuty) | Turniej |
|---|---|---|
| Inter Miami 4:2 Atletico San Luis | Messi 11′, 44′ • Segovia 26′ • Micael 45+7′ — Rodriguez 4′ • Llorente 51′ | Leagues Cup |
Dlaczego wynik ma znaczenie
Leagues Cup to specyficzna rywalizacja: bierze w niej udział 36 klubów z MLS i Meksyku, każdy rozgrywa trzy mecze, a zespoły są oceniane w oddzielnych tabelach. Cztery najlepsze drużyny z każdej ligi awansują dalej.
- Wygrana daje Interowi punkty i lepszą pozycję w tabeli MLS w kontekście turnieju.
- Powrót Messiego z dwiema bramkami i asystą to sygnał formy przed kolejniejszymi spotkaniami.
- Mecz z Atletico San Luis pokazał, że Inter potrafi szybko odrobić straty i kontrolować tempo gry.
W praktyce zwycięstwo oznacza większą pewność przed następnym spotkaniem: Inter Miami zmierzy się z Monterrey 8 sierpnia. Dla trenerów i kibiców to ważny test siły składu i realna szansa na zbudowanie momentum w dalszej części Leagues Cup.
Krótko i rzeczowo: klub z Miami wrócił do rywalizacji w lepszych nastrojach, a Messi potwierdził, że wciąż potrafi decydować o losach meczów — zarówno zdobywając gole, jak i kreując je dla kolegów.












