Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Jakub Kiwior w ciągu roku w Portugalii stał się jednym z najczęściej chwalonych polskich piłkarzy – lokalny dziennik Record poświęcił mu obszerny materiał, podkreślając jego wpływ na grę FC Porto i rolę w wywalczeniu tytułu. Taka ocena ma dziś znaczenie praktyczne: umacnia pozycję obrońcy w klubie i przyciąga uwagę przed sobotnim wyjazdem do Viseu.
Jak oceniają go portugalskie media
Transfer do Porto okazał się trafiony. Kiwior przez większą część sezonu tworzył pewny duet środkowych obrońców z Janem Bednarkiem, a zespół prowadzony przez Francesco Farioliego sięgnął po mistrzostwo kraju.

Record pisze, że Polak wypełnił istotną lukę w linii defensywnej — dziennik wymienia kilka cech, które zdaniem portugalskich komentatorów wyróżniają go na tle kolegów. Chodzi zarówno o aspekty czysto defensywne, jak i wkład w akcje ofensywne zespołu.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
- Silne strony w obronie: precyzyjne ustawianie się, wyczucie momentu do wejścia w pojedynki oraz zdecydowanie w starciach.
- Wkład w kreację: jakość podań, umiejętność rozcinania linii pressingu i inicjowanie ataków w momencie przejęcia piłki.
- Stałość gry: pełne minuty w czterech spotkaniach tego sezonu — nie schodził z boiska.
W tekście Record podkreśla również inteligencję boiskową Kiwiora — zdolność przewidywania sytuacji i podejmowania trafnych decyzji, co ma ułatwiać funkcjonowanie całej formacji obronnej.
Co to oznacza dla klubu i zawodnika
Pozytywne recenzje w jednym z głównych portugalskich dzienników podnoszą jego widoczność na rynku i w oczach trenera. Dla Porto ważne jest, by rota obronna była stabilna przed kolejnymi wyzwaniami sezonu, a dla samego piłkarza — by utrzymać rytm i potwierdzić formę w nadchodzącym meczu.
W sobotę FC Porto zmierzy się na wyjeździe z Viseu. Dla Kiwiora to kolejna okazja, by pokazać, że miejsce w podstawowym składzie jest uzasadnione, a słowa uznania nie były przypadkowe.
Perspektywa: jeśli trend pochwał się utrzyma, może to mieć konsekwencje zarówno sportowe (stabilna rola w zespole), jak i rynkowe — większe zainteresowanie ze strony innych klubów. Na razie jednak najważniejsza będzie regularność występów i forma w najbliższych spotkaniach.












