Policja zatrzymała organizatora oszustw na wnuczka po powrocie z Niemiec

Pokaż spis treści Ukryj spis treści

Policja w Nowej Hucie zatrzymała 29-latka podejrzanego o kierowanie grupą wyłudzającą pieniądze od osób starszych — mimo że mężczyzna wyjechał do Niemiec, miał zdalnie koordynować operacje. Sprawa ujawnia rosnącą skalę strat oraz ewolucję metod przestępców, co bezpośrednio zagraża seniorom i ich rodzinom.

Śledczy z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób małopolskiej komendy od kilku miesięcy tropili mężczyznę, który po wcześniejszym wyroku za oszustwo wyjechał z kraju. Przełom nastąpił, gdy policja uzyskała informację o jego planowanym, krótkim powrocie do Polski — wtedy ustalono miejsce pobytu i dokonano zatrzymania w mieszkaniu partnerki w rejonie Nowej Huty.

Jaką rolę pełnił zatrzymany?

Śledczy przypisują zatrzymanemu funkcję „logistyka” w grupie. To on miał wyszukiwać potencjalne ofiary, organizować osoby odbierające gotówkę oraz często sam prowadzić rozmowy telefoniczne z seniorami.

Symboliczna fotografia: anonimowa osoba z telefonem reprezentująca rolę 'logistyka' w grupie
Logistyk grupy często dzwonił i organizował kurierów; zdjęcie symbolizuje zdalne kierowanie przestępstwem.

W komunikacie policji podkreślono, że część tzw. kurierów rekrutowana była wśród osób bezdomnych lub z problemami uzależnień — otrzymywali niewielkie wynagrodzenie za odebranie pieniędzy. Mężczyzna miał też dzwonić do poszkodowanych z zagranicy, koordynując transakcje nawet będąc w Niemczech.

Skala strat i nowe metody oszustów

Efekt działań przestępców okazał się poważny: w jednym z przypadków mieszkaniec Jasła stracił 52 tys. zł, a kobieta z Jarosławia — 53 tys. zł w gotówce oraz biżuterię wartą około 10 tys. zł. Policja szacuje, że w 2025 roku ofiary oszustw metodami „na wnuczka” i „na policjanta” w Małopolsce straciły łącznie blisko 16 mln zł.

Puste dłonie i rozrzucone banknoty symbolizujące straty finansowe seniorów
Ofiary traciły dziesiątki tysięcy złotych — skala strat rośnie wraz z nowymi metodami oszustów.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że tradycyjne rozmowy telefoniczne to już tylko część arsenału przestępców. Do oszustw wykorzystywane są też SMS-y, komunikatory, fałszywe oferty inwestycyjne i materiały tworzone przy pomocy sztucznej inteligencji. Mechanizm pozostaje jednak ten sam: wywołanie paniki, presja czasu i nakłanianie do szybkiego przekazania pieniędzy.

Co robić, jeśli ktoś dzwoni z prośbą o pieniądze?

  • Nie przekazywać pieniędzy ani danych osobowych osobom dzwoniącym niespodziewanie.
  • Rozłączyć się i oddzwonić na znany numer rodziny — nie na ten podany przez rozmówcę.
  • Skontaktować się z policją (112 lub lokalny numer) i bankiem, jeśli prośba dotyczy przelewu.
  • Poprosić o pomoc sąsiada lub kogoś z rodziny; nie wpuszczać nieznajomych do mieszkania bez weryfikacji tożsamości.
  • Zachować ostrożność wobec nieoczekiwanych wiadomości i ofert inwestycyjnych w internecie.

Przy zatrzymanym nie znaleziono gotówki — policja prowadzi dalsze czynności, by ustalić pozostałych uczestników grupy i odzyskać skradzione środki. Informacje o zatrzymaniu przekazała m.in. „Gazeta Wyborcza”, a potwierdzenie pochodzi od przedstawicieli małopolskiej policji.

Sprawa przypomina, że walka z tym typem przestępczości to nie tylko działania operacyjne, ale też edukacja społeczeństwa. Starsze osoby i ich opiekunowie muszą być informowani o nowych technikach naciągaczy — tylko taka kombinacja prewencji, szybkiej reakcji i współpracy z bankami może ograniczyć straty.

Podziel się opinią

★★★★★

Oceń ten wpis jako pierwszy
lub napisz szczegółową recenzję



zorawina.info to niezależne medium. Wesprzyj nas, dodając nas do ulubionych w Google News:

Dodaj komentarz

Opublikuj komentarz