Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Piotr Moczulski wrócił do kraju po ciężkim wypadku na Filipinach — w ostatnich godzinach transport zapewniło Ministerstwo Obrony Narodowej, które wysłało rządowy samolot. Rodzina udostępniła nagranie z momentu, gdy brat informował go o powrocie do Polski; teraz 42-latek znajduje się pod opieką specjalistów w Białymstoku.
Na krótkim filmie Tomasz Moczulski zwraca się do brata i oznajmia, że „lecą do domu”. Z zapisu wideo wynika, że Piotr wciąż wymaga intensywnej opieki medycznej i rehabilitacji.
Transport i przyjęcie w szpitalu
Po przylocie do Polski pacjent trafił najpierw na SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, a następnie został przekazany na Oddział Intensywnej Terapii. Personel medyczny zapoznaje się z dokumentacją medyczną z Filipin i przeprowadza kolejne badania.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił

Lekarze nie udzielają szczegółowych informacji o stanie zdrowia ze względu na tajemnicę lekarską oraz dobro pacjenta.
Co wiemy o przebiegu sprawy
Rodzina relacjonowała wcześniej, że po wypadku w kwietniu 2024 r. pomoc medyczna na miejscu była ograniczona — interwencję ratowników opóźniono, a później dostęp do rehabilitacji w tamtejszym szpitalu zmniejszył się, gdy skończyły się środki z fundacji wspierającej leczenie.

W wyniku zderzenia skuterów Piotr doznał rozległych obrażeń, w tym urazu głowy, obrzęku mózgu i kilku złamań. Brat podkreśla, że transport do Polski był możliwy m.in. dzięki zaangażowaniu wielu osób oraz wsparciu logistycznemu.
- Transport: rządowy samolot zorganizowany przez MON.
- Obecne leczenie: diagnostyka i opieka na Oddziale Intensywnej Terapii w USK Białystok.
- Dalsze kroki: analiza dokumentacji z Filipin, konsultacje specjalistów, plan rehabilitacji.
- Informacje publiczne: ograniczone z powodu ochrony danych medycznych.
W opublikowanym nagraniu brat Piotra dziękował też osobom, które pomagały w sprowadzeniu go do Polski, zaznaczając, że wsparcie pozwoliło mu doprowadzić do transferu. Redakcje monitorowały tę sprawę od miesięcy, pozostając w kontakcie z bliskimi i instytucjami pomagającymi rodzinie.
Dlaczego to ma znaczenie teraz
Powrót do kraju otwiera drogę do kompleksowej diagnostyki i koordynacji leczenia, które mogły być utrudnione za granicą ze względu na brak środków. Dla pacjenta i rodziny kluczowe będą teraz decyzje o dalszej rehabilitacji oraz dostęp do specjalistów w Polsce.
Przypadek przypomina też, jak ważne są mechanizmy wsparcia repatriacyjnego i finansowania leczenia Polaków poszkodowanych za granicą — zarówno w krótkim, jak i długim terminie.
Rodzina prosi o uszanowanie prywatności w czasie diagnostyki i leczenia; wszelkie kolejne komunikaty mają pochodzić od najbliższych lub bezpośrednio od szpitala.












