Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Marta Manowska, prowadząca program Sanatorium miłości, wróciła do tematu głośnego konfliktu z poprzedniej edycji — sprawy uczestniczki z Szczecina, która kilka odcinków po rozpoczęciu nagrań zdecydowała się odejść. Ta rozmowa nabiera obecnego znaczenia, bo Manowska właśnie kręci 9. sezon i sprawa ponownie stawia pytania o opiekę nad uczestnikami oraz sposób montażu reality show.
Jak doszło do odejścia uczestniczki?
W trakcie poprzedniej serii grupa uczestników coraz wyraźniej zgłaszała trudności we współżyciu z jedną z seniorek. Z czasem doszło do sytuacji, w której część osób uznała, że dalsze nagrania nie toczą się w naturalny sposób i poprosiła o jej odejście.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił

Widzowie i komentatorzy zauważyli wtedy, że prowadząca — Marta Manowska — miała w pewnych momentach postawić twarde granice, co niektórym widzom wydało się ostre. Sama uczestniczka, w rozmowie z tabloidem, wyraziła żal wobec prowadzącej i produkcji, twierdząc, że nie miała szansy na prywatne wyjaśnienie nieporozumień, a montaż pokazał ją w negatywnym świetle.
Manowska tłumaczy swoją decyzję
Marta Manowska zapewnia, że nie pozostawiła sytuacji bez reakcji. Według niej priorytetem była ochrona komfortu i zdrowia psychicznego uczestników, dlatego kontynuowanie nagrań w napiętym otoczeniu byłoby — jej zdaniem — nieodpowiedzialne.
Prowadząca podkreśliła też, że ostateczny krok — odejście seniorki — nie wynikał wyłącznie z jej jednej decyzji. Jak mówiła, była to inicjatywa grupy, która uznała, że pewne zachowania utrudniają naturalny rozwój relacji w programie.
- Osoba: uczestniczka ze Szczecina opuściła zdjęcia po kilku odcinkach.
- Powód: konflikty w grupie i odczuwany brak możliwości naturalnej relacji między uczestnikami.
- Reakcje: część widzów zarzucała Manowskiej surowość; sama uczestniczka twierdziła, że nie doszło do rozmowy poza kamerami i że montaż zaszkodził jej wizerunkowi.
- Stan obecny: Manowska zapewnia o wsparciu dla seniorki i życzy jej powrotu do zdrowia; jednocześnie trwa nagrywanie 9. sezonu programu.
Ta sprawa odsłania szerszy problem reality TV: kto i w jakim stopniu odpowiada za to, by konflikt został rozwiązany poza kamerami oraz jak montaż wpływa na odbiór uczestników. Dla produkcji każda decyzja ma konsekwencje wizerunkowe i prawne, a dla osób występujących w programie — realny wpływ na życie prywatne.
Manowska zakończyła wypowiedź życzeniami wsparcia dla seniorki — mówi, że trzyma za nią kciuki i wierzy, iż ma bliskich, którzy jej pomogą. W kontekście trwających prac nad kolejną edycją programu debata o etyce i bezpieczeństwie uczestników najpewniej będzie wracać.












