Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Jeremy Sochan zadebiutował w barwach Portland Trail Blazers i już w pierwszym występie dał sygnał, że w nowym klubie może liczyć na więcej niż tylko symboliczne minuty. To ważne obserwacje przed początkiem sezonu — zarówno dla niego, jak i dla kibiców Blazers, którzy liczą na ożywienie składu.
W poprzednim sezonie Polak dołączył do składu New York Knicks, z którymi sięgnął po tytuł mistrza NBA, ale jego udział w rozgrywkach był ograniczony. Klub z Nowego Jorku nie przedłużył kontraktu i w pierwszych dniach sierpnia Sochan podpisał umowę z Portland.
Debiut w presezonie
W nocy zagrał przeciwko Golden State Warriors i wyszedł z ławki rezerwowych. Na boisku spędził łącznie nieco ponad dziewięć minut — dokładnie 9:16 — i wykorzystał ten czas efektywnie.
Margareta obrzucana krytyką, tymczasem przelicza fortunę
narkotyki u noworodka w Elblągu: potwierdzono obecność środków odurzających

Zdobył 10 punktów, w tym dwukrotnie trafił zza linii 7,25 m, a do dorobku dołożył też zbiórkę. Jego drużyna wygrała to spotkanie 123:118.
- Zespół: Portland Trail Blazers (debiut)
- Rywal: Golden State Warriors
- Czas gry: 9 minut i 16 sekund
- Zdobyte punkty: 10 (w tym dwie trójki)
- Wynik meczu: 123:118 dla Blazers
Chociaż liczby wyglądają obiecująco, to nadal tylko krótki fragment występu w meczu towarzyskim. Trenerzy zwykle testują line-upy i ustawienia w presezonie, dlatego pojedynczy dobry występ nie gwarantuje stałego miejsca w pierwszej piątce.
Co to może zmienić?
Sochan pokazał, że potrafi szybko wejść w rytm i trafiać z dystansu — umiejętność, którą Blazers z pewnością będą chcieli wykorzystać. W krótkim horyzoncie najważniejsze dla niego będą kolejne występy i ocena sztabu trenerskiego, którzy zdecydują o jego roli w rotacji.
Kluczowe będą też zdrowie i regularność. Jeśli Polak utrzyma podobną skuteczność przez kilka kolejnych spotkań, może zyskać więcej minut już po rozpoczęciu sezonu zasadniczego.
Na razie to jednak początek: jeden dobry wieczór w presezonie daje nadzieję, ale dopiero seria występów potwierdzi, czy Jeremy Sochan będzie istotnym ogniwem Portland Trail Blazers.












