Po porażce 0:2 z Genoą wciąż nie milkną pytania o przyszłość trenera Juventusu. Wynik z Marassi postawił pod znakiem zapytania dalsze losy klubu i sprawił, że w Turynie coraz głośniej mówi się o zmianie na ławce trenerskiej.
W środowy wieczór Juventus uległ beniaminkowi; gole dla gospodarzy zdobyli Kingsley Ehizibue i Tommaso Baldanzi. Ten nieoczekiwany rezultat jeszcze bardziej uwypuklił problemy Starej Damy w obecnym sezonie.

Obecnie drużyna zajmuje 8. miejsce w tabeli **Serie A**, tracąc już 11 punktów do prowadzącego Interu Mediolan. Przy takim układzie sytuacja sportowa i presja na szybkie poprawki rosną z dnia na dzień.
73-latka staranowała auto i myjnię: nagranie z gdańskiej Moreny potwierdziła policja
Pietuszewski wymusił roszady w FC Porto: szkoleniowiec potwierdza
Z doniesień Corriere dello Sport wynika, że przyszłość Luciano Spallettiego jest poważnie zagrożona, a najbliższe spotkanie z Napoli może okazać się decydujące dla jego posady. Klub rzekomo już rozważa alternatywy i sporządził krótką listę potencjalnych następców.
Osoby pojawiające się w kręgu zainteresowań Juve to m.in. Stefano Pioli oraz Paulo Sousa. Obie kandydatury niosą ze sobą odmienne doświadczenia i potencjalne konsekwencje taktyczne — wybór jednego z nich mógłby odmienić styl gry zespołu.

- Stefano Pioli — trener z doświadczeniem w Serie A, obecnie bez stałej posady; jego atutem jest znajomość włoskich realiów i stabilność taktyczna.
- Paulo Sousa — Portugalczyk, który prowadził reprezentację Polski, a następnie kluby w Ameryce Południowej i ZEA; ostatnio pracował w Shabab Al-Ahli (do czerwca). Jego bilans w klubach europejskich bywał mieszany, zwłaszcza w krótszych epizodach.
Wybór nowego szkoleniowca miałby wpływ nie tylko na bieżące wyniki, ale też na dłuższe plany transferowe i sposób budowy zespołu. Zmiana w trakcie sezonu może dać natychmiastowy impuls, ale równie łatwo wprowadzić chaos i wydłużyć proces odbudowy.
W perspektywie kibiców i władz klubu kluczowe będą dwie rzeczy: rezultat kolejnego meczu z Napoli i decyzja zarządu, czy postawić na szybką zmianę impulsywną, czy na plan długofalowy. Oba scenariusze niosą ryzyko — i krótkoterminowe, i strategiczne.
Na razie Juventus stoi przed dylematem: ratować sezon poprzez natychmiastowe ruchy kadrowe, czy dać trenerowi więcej czasu na poprawę wyników. To, co wydarzy się w najbliższych dniach, może przesądzić o kierunku klubu na resztę rozgrywek.











