Pokaż spis treści Ukryj spis treści
Styczniowe dane GUS pokazują, że po grudniowym skoku polski przemysł nie wszedł na ścieżkę trwałego odbicia — produkcja spadła rok do roku, a branża budowlana odnotowała gwałtowne załamanie. To ważne dziś, bo wpływa na tempo wzrostu gospodarczego, perspektywy miejsc pracy i plany inwestycyjne firm.
Spadek produkcji potwierdzony przez GUS
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w styczniu 2026 r. produkcja przemysłowa była niższa o 1,5% w porównaniu z rokiem wcześniejszym. W ujęciu miesięcznym notowana była także wyraźna korekta — spadek o 6% względem grudnia.
Ekonomiści Banku Pekao zwracają uwagę, że poprzedni silny wynik z grudnia (+7,3% r/r) mógł sugerować przełom, ale styczeń uwypuklił rolę efektów bazy statystycznej. Po oczyszczeniu z czynników sezonowych tempo produkcji rocznej było zaledwie nieznacznie wyższe, na poziomie +0,4% r/r.
Viki Gabor: ślub stoi pod znakiem zapytania, bliscy wstrzymują decyzję
14-latek zatrzymany w Kołobrzegu za kierownicą auta rodziców: mówi, że nie pił
Sektorowa szachownica: kto stracił, kto zyskał
W strukturze przemysłu widać duże zróżnicowanie. Bank Pekao podkreśla wpływ ekstremalnie niskich temperatur — styczeń był według IMGW najchłodniejszy od dziesięciu lat — co osłabiło wiele gałęzi produkcji.
Jednak nie wszystkie działy podążały w dół. Ciepłownictwo i energetyka należały do nielicznych, które utrzymały względną siłę, a najszybszą dynamikę wykazywał segment produkcji „pozostałego sprzętu transportowego” — tabor kolejowy, jednostki pływające, samoloty i sprzęt wojskowy. Analitycy łączą ten wzrost z napływem zamówień związanych z sytuacją geopolityczną za wschodnią granicą.
- Spadek produkcji przemysłowej: -1,5% r/r; -6% m/m
- Oczyszczone z sezonowości: +0,4% r/r
- Odchylenie od trendu 2015–2019: niemal -5% w stosunku do przedpandemicznego poziomu
- Dotknięte sektory: 21 z 34 działów przemysłu wykazało spadki
- Wyjątki: energetyka/ ciepłownictwo i produkcja sprzętu transportowego
Budownictwo: załamanie aktywności
Oddzielnie GUS zanotował głębokie osłabienie w budownictwie. Produkcja budowlano‑montażowa spadła w styczniu o 12,8% rok do roku, a miesiąc do miesiąca zmalała o 65,2%.
Najsilniej ucierpiały prace inżynieryjne — budowa dróg i linii kolejowych. To segment szczególnie podatny na warunki atmosferyczne, dlatego niskie temperatury i zatory pogodowe silnie ograniczyły prace terenowe.
Co to oznacza dla gospodarki i firm?
Krótko- i średnioterminowe konsekwencje mogą być wielowymiarowe. Słabsze odczyty przemysłowe zmniejszają wkład sektora w wzrost PKB i mogą osłabić nastroje inwestorów. Firmy budowlane i poddostawcy odczują presję płynnościową, jeśli przestoje przeciągną się w czasie.
Jednocześnie wzrost zamówień w branżach związanych z transportem i obronnością wskazuje na przesunięcia popytu — to czynnik podażowy, który może kompensować straty w innych działach, ale także zmienia strukturę zamówień i wymagania kadrowe.
W najbliższych tygodniach warto obserwować kilka wskaźników: sprzedaż przemysłową, zamówienia, dane o zatrudnieniu w przemyśle oraz kolejne odczyty GUS. One pokażą, czy styczeń był jednorazowym wypadem spowodowanym pogodą i efektami bazy, czy początkiem słabszego kwartału.
Źródła: GUS, komentarz ekonomistów Banku Pekao, dane IMGW.












